PLAYERUNKNOWN’S BATTLEGROUNDS – trzeba krzyczeć o tej grze

PLAYERUNKNOWN’S BATTLEGROUNDS – trzeba krzyczeć o tej grze

Apr 21

Odcinam spadochron, ląduję na dachu bloku i od razu znajduję kałasznikowa, amunicję do niego i tłumik. Razem ze mną w miasteczku wylądowało tak na oko pięć osób, każdy w nieco innym miejscu, ale w tej grze każdy jest wrogiem każdego, więc nie mogę stracić czujności ani na jedną chwilę. Na polu walki jest równo 100 osób, na koniec będzie jedna. Schodzę piętro niżej i...

Firewatch – recenzja

Firewatch – recenzja

Feb 28

Nie jestem wielkim fanem tak zwanych symulatorów chodzenia. Nie udało mi się dobrze pograć w Dear Esther, skończyłem bez większego przekonania Gone Home (pisałem o tym na blogu zresztą), więc do Firewatch podchodziłem trochę jak pies do jeża. Aktualnie czekam jednak na kilka dużych gier, więc postanowiłem zmierzyć się z Firewatch w nadziei, że znajdę tu poważniejsze...

Watch_Dogs 2 – tym razem prawdziwa recenzja

Watch_Dogs 2 – tym razem prawdziwa recenzja

Jan 26

Skończyłem z wielką przyjemnością Watch_Dogs 2. Po pierwszym, niezbyt dobrym wrażeniu, wywołanym mocno na siłę wkładanym do gry luzem, przyszło znacznie korzystniejsze wrażenie numer dwa. Watch_Dogs 2 okazało się być bardzo ciekawym, bardzo świeżym spojrzenie na gatunek “chciałbym_być_jak_GTA”. Chociaż pierwszy kontakt z grą jest bardzo, ale to bardzo...

Call of Duty: Infinite Warfare – recenzja trybu single player

Call of Duty: Infinite Warfare – recenzja trybu single player

Jan 07

Po poprzednim Call of Duty (Black Ops III) byłem niezwykle zawiedziony. Niestety nie napisałem o tym na blogu, więc nie mam do czego linkować, ale musicie mi uwierzyć na słowo – to było najgorsze Call of Duty w historii, a grałem we wszystkie odsłony serii, nawet na starych konsolach (i mam tu na myśli Playstation 2, a nie Playstation 3). Dlatego też Infinite Warfare nie...

Inside – siedzi mi w środku

Inside – siedzi mi w środku

Jul 04

Dzięki uprzejmości firmy Playdead (autorów Limbo) miałem okazję zagrać w Inside, grę, nad którą autorzy ci pracowali przez sześć ostatnich lat, oczywiście robiąc sobie przerwy na portowanie Limbo na wszystkie możliwe platformy świata. Tak, wiem, że nad portowaniem siedzi zwykle inny zespół niż nad nowym tytułem, ale nie mogłem się powstrzymać. W każdym razie dali mi swoją...

The Banner Saga – najsmutniejsza gra na świecie

The Banner Saga – najsmutniejsza gra na świecie

May 20

Ponieważ latam dużo i daleko, miałem potrzebę zainstalowania na iPadzie gry, która pochłonie mnie na większą część lotu nad Syberią. Wybór padł na The Banner Saga, które chciałem już parę razy kupić w różnych promocjach, ale potem promocje się kończyły, a ja o Sadze zapominałem. W związku z premierą drugiej części postanowiłem jednak spróbować wreszcie pograć w...

Assassin’s Creed: Syndicate – recenzja

Assassin’s Creed: Syndicate – recenzja

Apr 08

Siedziałem cicho, bo pracy dużo, ale wbrew pozorom ciągle gram i to wcale nie gram mało. Po dość mocno zniechęcającym Assassin’s Creed: Unity nie chciałem brać się za kolejną część serii, ale sentyment przeważył i z dużą ostrożnością postanowiłem zainwestować trochę czasu w Assassin’s Creed: Syndicate. I znienacka okazało się, że to druga najlepsza część...

Unravel – prawie recenzja

Unravel – prawie recenzja

Feb 23

Od czasu, gdy pojawił się pierwszy zwiastun Unravel (pisałem o nim tutaj) wiedziałem, że będę chciał zagrać w tę grę niezależnie od tego, czy będzie dobra, czy zła. Bajkowy świat, ludzik z włóczki (nazywa się Yarny) i całkiem sprytnie wymyślona mechanika (plus oczywiście ten niezwykle speszony człowiek, który grę prezentował) sprawiły, że czekałem na Unravela. Obecnie...

Life is Strange – wszystko się może zdarzyć

Life is Strange – wszystko się może zdarzyć

Jan 19

Skończyłem wszystkie pięć epizodów Life Is Strange, gry o najbardziej generycznym tytule, jaki chyba kiedykolwiek widziałem. Od razu miałem przed oczami Bolca/Kolca/Stolca z filmu Chłopaki Nie Płaczą, mówiącego “jasne, że się kurwa wszystko może zdarzyć”. Na szczęście reszta gry była lepsza niż jej tytuł, chociaż niewiele bardziej odkrywcza. Life Is Strange...

Fallout 4

Fallout 4

Nov 29

Po nabiciu 20 poziomu w Fallout 4 przyszła wreszcie chwila na napisanie paru słów o tej grze – nierównej, momentami wkurzającej, ale trzymającej mnie przy telewizorze na tyle mocno, że nawet czasami przestaję grać w Hearthstone’a (mało która gra to potrafi). Fallout 4 to więcej tego, co widzieliśmy w Falloucie 3 i (niestety) mniej tego, co widzieliśmy w Falloucie: New...

Page 1 of 612345...Last »