Firewatch – recenzja

Firewatch – recenzja

Feb 28

Nie jestem wielkim fanem tak zwanych symulatorów chodzenia. Nie udało mi się dobrze pograć w Dear Esther, skończyłem bez większego przekonania Gone Home (pisałem o tym na blogu zresztą), więc do Firewatch podchodziłem trochę jak pies do jeża. Aktualnie czekam jednak na kilka dużych gier, więc postanowiłem zmierzyć się z Firewatch w nadziei, że znajdę tu poważniejsze...

Watch_Dogs 2 – tym razem prawdziwa recenzja

Watch_Dogs 2 – tym razem prawdziwa recenzja

Jan 26

Skończyłem z wielką przyjemnością Watch_Dogs 2. Po pierwszym, niezbyt dobrym wrażeniu, wywołanym mocno na siłę wkładanym do gry luzem, przyszło znacznie korzystniejsze wrażenie numer dwa. Watch_Dogs 2 okazało się być bardzo ciekawym, bardzo świeżym spojrzenie na gatunek “chciałbym_być_jak_GTA”. Chociaż pierwszy kontakt z grą jest bardzo, ale to bardzo...

Serial Westworld jako gra MMO

Serial Westworld jako gra MMO

Jan 19

Mała zmiana w filozofii bloga – ponieważ oglądam straszliwie dużo seriali i filmów, będę pisał również o nich. Nie koreluje to z nazwą bloga zupełnie, ale będę udawał, że tego nie zauważam. Dziś parę słów o serialu Westworld, który jak mało które telewizyjne dzieło łączy się z grami na poziomie samej koncepcji. Zakładam, że wszyscy już serial obejrzeli, więc...

Battlefield 1 – recenzja trybu multiplayer

Battlefield 1 – recenzja trybu multiplayer

Jan 13

Battlefield 1 obarczony był dużym ryzykiem. Przeniesienie akcji w czasy pierwszej wojny światowej to wprawdzie nieco mniej szalony pomysł niż pokazywanie starć współczesnych policjantów i złodziei (Battlefield Hardline), ale i tak mocno ryzykowny, zwłaszcza gdy konkurencja odlatuje w przyszłość statkami kosmicznymi wielkości małych miast. Pierwsza wojna to niemal zupełny brak...

Call of Duty: Infinite Warfare – recenzja trybu single player

Call of Duty: Infinite Warfare – recenzja trybu single player

Jan 07

Po poprzednim Call of Duty (Black Ops III) byłem niezwykle zawiedziony. Niestety nie napisałem o tym na blogu, więc nie mam do czego linkować, ale musicie mi uwierzyć na słowo – to było najgorsze Call of Duty w historii, a grałem we wszystkie odsłony serii, nawet na starych konsolach (i mam tu na myśli Playstation 2, a nie Playstation 3). Dlatego też Infinite Warfare nie...

Bloodborne – próbowałem, naprawdę

Bloodborne – próbowałem, naprawdę

Jan 04

Od czasów Demon’s Souls próbuję grać w tytuły From Software i konsekwentnie się od nich odbijam. W Dark Souls poległem na pierwszym bossie, w Dark Souls III chyba na czwartym zwykłym przeciwniku, a w Dark Souls II – z niewiadomych mi bliżej przyczyn – przeszedłem trzech pierwszych bossów, ale potem grę rzuciłem w kąt. Kolega z pracy przekonywał mnie, że...

Pierwsze osiągnięcie 2017 roku

Pierwsze osiągnięcie 2017 roku

Jan 01

Mało pisałem, ale nie tak mało grałem, do czego bez wątpienia wrócę w najbliższych dniach. Dzisiaj jednak jest 1 stycznia, a 1 stycznia od paru już ładnych lat staram się wywróżyć przyszłość na podstawie pierwszego osiągnięcia growego, jakie udało mi się zdobyć w danym roku. Zeszłoroczne osiągnięcie – Red Eye – sprawdziło się w stu procentach. Latałem...

Doom – wal diabła w mordę

Doom – wal diabła w mordę

Jul 09

Po ukończeniu ostatniego dodatku do Wiedźmina (o którym być może napiszę, ale to gra firmy, dla której pracuję, więc tekst może być opacznie zrozumiany) uznałem, że potrzebuję czegoś znacznie prostszego i szybszego. Wybór padł na (wciąż chyba jeszcze przecenionego, w sensie oczywiście monetarnym) Dooma od Bethesdy. Nie miałem wielkich oczekiwań wobec tego tytułu poza tym,...

Inside – siedzi mi w środku

Inside – siedzi mi w środku

Jul 04

Dzięki uprzejmości firmy Playdead (autorów Limbo) miałem okazję zagrać w Inside, grę, nad którą autorzy ci pracowali przez sześć ostatnich lat, oczywiście robiąc sobie przerwy na portowanie Limbo na wszystkie możliwe platformy świata. Tak, wiem, że nad portowaniem siedzi zwykle inny zespół niż nad nowym tytułem, ale nie mogłem się powstrzymać. W każdym razie dali mi swoją...

Page 1 of 8912345...102030...Last »