80 Days – wielka, wielka przygoda

80 Days – wielka, wielka przygoda

Feb 03

Firmę inkle znałem z poprzedniej produkcji, Steve Jackson’s Sorcery, o której pisałem już na blogu. 80 Days to twórcze rozwinięcie paragrafowej przygody na urządzenia mobilne, tak dobre przy okazji, że dostało kilka nominacji do Oscarów dla gier niezależnych, czyli nagród IGF. Zaczyna się tak, jak klasyczna opowieść: pan Fogg, dystyngowany brytyjski dżentelmen, zakłada...

Koniec przerwy technicznej

Koniec przerwy technicznej

Feb 03

Informowałem parę tygodni temu (jej, jak ten czas leci), że gram w kilka gier i że będę o nich pisał. Nie napisałem o nich – i pierwszy raz zrobiłem to zupełnie bez powodu. To znaczy powód był – codziennie mówiłem sobie, że “przecież minęło dopiero kilka dni, jak napiszę o Talos Principle jutro, to się nic nie stanie”. Potem pojechałem na narty i gdy...

The Swapper – przegapiona perełka

The Swapper – przegapiona perełka

Jan 13

Miałem świadomość istnienia gry The Swapper, ale – wstyd się przyznać – nigdy jej nie kupiłem, mimo że w zasadzie klimaty kosmiczne są mi bliskie. Teraz jednak gra sama oddała się w moje ręce, bo dodano ją do PS Plus i to w wersji wieloplatformowej (na PS3, PS4 i PS Vita). Postanowiłem sprawdzić na Vicie, co to takiego. I zakochałem się w tym tytule. Mam wielki...

World of Warcraft: Warlords of Draenor – koniec

World of Warcraft: Warlords of Draenor – koniec

Jan 12

Od czasu premiery nowego dodatku do World of Warcraft niewiele pisałem na blogu – jak zwykle z tego samego powodu. World of Warcraft jest niezmiernie skutecznym pożeraczem wszystkich innych gier, nie byłem więc w stanie grać w nic innego. Teraz jednak skończyłem grać w Warlords of Draenor, ale zanim wrócę do znacznie ciekawszego (również dla mnie) pisania o różnych grach,...

Pierwsze trofeum/osiągnięcie 2015 roku

Pierwsze trofeum/osiągnięcie 2015 roku

Jan 05

Nieco spóźniony jestem, wiem, ale po prostu żadne osiągnięcie nie chciało mi wskoczyć wcześniej. Zgodnie z coroczną tradycją piszę o pierwszym trofeum 2015 roku jako (całkowicie nieprawdziwym i szamanistycznym) prognostyku na nadchodzące 12 miesięcy. W zeszłym roku los obdarzył mnie tajemniczym osiągnięciem Food Chain. Dziś interpretuję je tak, iż trzymam się w...

Szczęśliwego 2015!

Szczęśliwego 2015!

Jan 01

Kolejny rok za pasem, więc mimo chwilowego schłodzenia bloga (wiecie dobrze, że czasami tak mam, ale zawsze wracam, a po 1 stycznia najbardziej) daję znak życia i życzę wszystkim wiernym czytelnikom (oraz przypadkowym wejściom z wyszukiwarki oczywiście) jak najlepszego 2015 roku. Obyśmy w naszych konsolach i pecetach gościli gry w lepszych wersjach niż alfa (nadal nie zagrałem w...

Hearthstone: Gobliny kontra Gnomy

Hearthstone: Gobliny kontra Gnomy

Dec 18

W przerwach od World of Warcrafta (o którym niebawem nasmaruję wpis, starając się jednocześnie, aby był zrozumiały) grywam sobie w Hearthstone’a, czyli grę osadzoną w świecie World of Warcrafta, ale będącą superfajną i superprostą karcianką. Jak to w karciankach bywa, najważniejsze są w niej karty, a na tym polu ostatnio była pewna posucha. Pierwszy dodatek do Hearthstone...

Secret Service zakończył działalność

Secret Service zakończył działalność

Dec 11

Nie powiem, że się tego nie spodziewałem, chociaż starałem się trzymać jakoś fason, bo może faktycznie ludzie odpowiedzialni za nowy Secret Service powyciągali wnioski ze starych błędów – ale niestety tak się nie stało. Zgodnie z publicznie dostępnymi informacjami z Secret Service’u najpierw wycofał się Waldemar Nowak (znany jako Pegaz Ass), a potem jakoś tak się...

This War of Mine – krajobraz po premierze

This War of Mine – krajobraz po premierze

Nov 21

Jak na pewno wiecie, równo tydzień temu miała miejsce premiera This War of Mine, gry, przy której przyszło mi tu i ówdzie wyrazić swoją opinię procesu podczas jej tworzenia. To oczywiście nie dało mi moralnego prawa mówienia o TWoM-ie “moja gra…”, ale gdzieś tam czuję z tym tytułem związek nieco inny niż z przeciętną grą, która mi się podoba i którą...

Znowu w Azeroth, tym razem w Draenorze

Znowu w Azeroth, tym razem w Draenorze

Nov 13

Jak zwykle w przypadku premiery nowego dodatku do World of Warcraft, rzuciłem się na niego i grałem przez ponad trzy godziny, idąc wczoraj spać o rekordowej nawet jak na mnie 3:30. Co mnie tak wciągnęło? Na razie to, co zwykle, ale już zaczynają się pokazywać elementy, które mogą zmienić oblicze mojej rozgrywki. Chodzi o osławiony garnizon, który najwyraźniej nie jest tak...