Peter Molyneux, czyli wielki niedowoziciel

Peter Molyneux, czyli wielki niedowoziciel

Feb 12

Dobrze pamiętam z czasów swojego wczesnego dziennikarstwa, jak Peter Molyneux obiecywał niestworzone rzeczy, choćby przy pierwszym Fable. Gra miała być tak głęboka i tak dopracowana, że raz wycięte nożem serce na korze drzewa po 10 latach czasu gry wciąż znaczyłoby pień, gdybyśmy tylko postanowili podjechać na naszym koniu pod to właśnie drzewo w nastroju na...

The Talos Principle – jedna z najlepszych gier w ogóle

The Talos Principle – jedna z najlepszych gier w ogóle

Feb 11

Gram w gry od czasu wczesnego ZX Spectrum. Dosłownie kilka razy w życiu zdarzyło mi się, że po skończeniu jakiejś gry przetarłem czoło i powiedziałem “Ale to było dobre!”. Nie spodziewałem się po sobie takiej reakcji po pierwszych parunastu minutach z The Talos Principle – tymczasem po skończeniu gry okazało się, że ekipa Croteam (to ci od Serious Sama)...

Battlefield: Hardline – po czterech godzinach bety

Battlefield: Hardline – po czterech godzinach bety

Feb 05

Battlefield: Hardline nie podobał mi się od pierwszych zapowiedzi, czemu nie dałem wyrazu na tym blogu, bo nie walczyłem wtedy aktywnie ze swoim lenistwem. Generalnie uważam, że Battlefield to starcia przede wszystkim czołgów, artylerii, samolotów i śmigłowców, a dopiero w drugiej kolejności piechoty – i opinię taką wygłaszam, mimo że gram przede wszystkim piechotą i całe...

80 Days – wielka, wielka przygoda

80 Days – wielka, wielka przygoda

Feb 03

Firmę inkle znałem z poprzedniej produkcji, Steve Jackson’s Sorcery, o której pisałem już na blogu. 80 Days to twórcze rozwinięcie paragrafowej przygody na urządzenia mobilne, tak dobre przy okazji, że dostało kilka nominacji do Oscarów dla gier niezależnych, czyli nagród IGF. Zaczyna się tak, jak klasyczna opowieść: pan Fogg, dystyngowany brytyjski dżentelmen, zakłada...

Koniec przerwy technicznej

Koniec przerwy technicznej

Feb 03

Informowałem parę tygodni temu (jej, jak ten czas leci), że gram w kilka gier i że będę o nich pisał. Nie napisałem o nich – i pierwszy raz zrobiłem to zupełnie bez powodu. To znaczy powód był – codziennie mówiłem sobie, że “przecież minęło dopiero kilka dni, jak napiszę o Talos Principle jutro, to się nic nie stanie”. Potem pojechałem na narty i gdy...

The Swapper – przegapiona perełka

The Swapper – przegapiona perełka

Jan 13

Miałem świadomość istnienia gry The Swapper, ale – wstyd się przyznać – nigdy jej nie kupiłem, mimo że w zasadzie klimaty kosmiczne są mi bliskie. Teraz jednak gra sama oddała się w moje ręce, bo dodano ją do PS Plus i to w wersji wieloplatformowej (na PS3, PS4 i PS Vita). Postanowiłem sprawdzić na Vicie, co to takiego. I zakochałem się w tym tytule. Mam wielki...

World of Warcraft: Warlords of Draenor – koniec

World of Warcraft: Warlords of Draenor – koniec

Jan 12

Od czasu premiery nowego dodatku do World of Warcraft niewiele pisałem na blogu – jak zwykle z tego samego powodu. World of Warcraft jest niezmiernie skutecznym pożeraczem wszystkich innych gier, nie byłem więc w stanie grać w nic innego. Teraz jednak skończyłem grać w Warlords of Draenor, ale zanim wrócę do znacznie ciekawszego (również dla mnie) pisania o różnych grach,...

Pierwsze trofeum/osiągnięcie 2015 roku

Pierwsze trofeum/osiągnięcie 2015 roku

Jan 05

Nieco spóźniony jestem, wiem, ale po prostu żadne osiągnięcie nie chciało mi wskoczyć wcześniej. Zgodnie z coroczną tradycją piszę o pierwszym trofeum 2015 roku jako (całkowicie nieprawdziwym i szamanistycznym) prognostyku na nadchodzące 12 miesięcy. W zeszłym roku los obdarzył mnie tajemniczym osiągnięciem Food Chain. Dziś interpretuję je tak, iż trzymam się w...

Szczęśliwego 2015!

Szczęśliwego 2015!

Jan 01

Kolejny rok za pasem, więc mimo chwilowego schłodzenia bloga (wiecie dobrze, że czasami tak mam, ale zawsze wracam, a po 1 stycznia najbardziej) daję znak życia i życzę wszystkim wiernym czytelnikom (oraz przypadkowym wejściom z wyszukiwarki oczywiście) jak najlepszego 2015 roku. Obyśmy w naszych konsolach i pecetach gościli gry w lepszych wersjach niż alfa (nadal nie zagrałem w...

Hearthstone: Gobliny kontra Gnomy

Hearthstone: Gobliny kontra Gnomy

Dec 18

W przerwach od World of Warcrafta (o którym niebawem nasmaruję wpis, starając się jednocześnie, aby był zrozumiały) grywam sobie w Hearthstone’a, czyli grę osadzoną w świecie World of Warcrafta, ale będącą superfajną i superprostą karcianką. Jak to w karciankach bywa, najważniejsze są w niej karty, a na tym polu ostatnio była pewna posucha. Pierwszy dodatek do Hearthstone...