Quantum Break – pierwsze wrażenia

Quantum Break – pierwsze wrażenia

Apr 14
Quantum Break – pierwsze wrażenia

Jestem wielkim miłośnikiem seriali, na tyle wielkim, że niedługo prawdopodobnie zacznę pisać na tym blogu o serialach, które warto oglądać, a odkryłem tego prawdziwą kopalnię na Netflixie. Mówię o tym, bo ku mojemu zdziwieniu (nie interesowałem się Quantum Break wcześniej) tytuł ten zawiera pełnoprawny serial telewizyjny. Nienajwyższych może lotów, ale dwudziestominutowe odcinki “wchodzą” całkiem przyjemnie bez przesadnej żenady.

Najprzyjemniejsze jest jednak to, że dzięki decyzjom podjętym podczas grania mamy wpływ na to, co później zobaczymy w aktorskiej kontynuacji tego, co nabroiliśmy. Oczywiście (niemal) wszystko sprowadza się do Wielkich Decyzji Podejmowanych W Chwili Wyświetlenia Napisu “UWAGA! PODEJMUJESZ DECYZJĘ!”, ale i tak fajnie zobaczyć konsekwencje naszych czynów. Autorzy zdawali sobie chyba sprawę z tego, że potrzeba jeszcze jakichś szczególików, więc wprowadzili malutkie konsekwencje malutkich rzeczy – ot, jeśli rozwiążemy równanie na tablicy (klikając X oczywiście, nikt się chyba nie spodziewa prawdziwej zagadki logicznej?), to w serialu ktoś powie do kogoś “Ej, nie wiesz, kto rozwiązał to równanie na tablicy?”. Drobnostka, ale miła.

Fabuła Quantum Break to historia, jakich w kinie, grach i telewizorze było już bez liku: zabawy z czasem, byłem w przyszłości i teraz cofam się w przeszłość, żeby samemu sobie powiedzieć, że jestem głupi – takie klimaty. Główny bohater dość prędko zostaje wprost zasypany najróżniejszymi zdolnościami związanymi z manipulowaniem upływem czasu i wprawdzie nie są one odkrywcze, ale dawno nie grałem w strzelaninę z takimi sztuczkami. Ostatni był chyba Max Payne 3. Ale on się rzucał na boki, za to nie potrafił zawiesić przed sobą tarczy energetycznej.

Bohater Quantum Breaka nigdzie się nie rzuca, za to sprawnie wykorzystuje przeszkody i zza nich prowadzi ogień – to najmodniejszy ostatnio gatunek strzelaniny, czyli cover shooter. Fajnie jest zamrozić wroga w bańce czasowej, strzelić do niej kilkanaście razy, a potem patrzeć, jak przeciwnik dostaje kilkanaście trafień naraz.

Daleko na razie nie zaszedłem (dwa odcinki serialu obejrzane), ale gra mi się nawet podoba, chociaż istnieje szansa, że dawno w nic podobnego nie grałem i zatęskniłem już za takim mocno opierającym się na opowiadanej historii shooterze. Warto dodać, że technicznie gra jest bardzo w porządku – cyfrowi aktorzy wyglądają jak żywi, a na dodatek Remedy (autorzy) dokonało rzeczy niemożliwej – udało im się zanimować twarze i oczy w taki sposób, że człowiek zapomina czasami o tym, że to tylko gra. Aktorów mamy z wyższej półki serialowej – jest nieodzowny Murzyn, Który Zawsze Gra Szefów Od Czasu The Wire, są mordki z Gry o Tron. Kasy nie brakowało i to czuć.

Więcej napiszę po skończeniu gry, co może mi niestety “trochę” zająć. Ale skończenie Quantum Break mam w planach, bo to niezły tytuł.

8 comments

  1. avatar
    Jerzy

    Szkoda, że nie wyszło to na PC. Z drugiej strony, graficznie ani gameplayowo to nie zachwyca, tylko historię by się poznało.

  2. avatar
    angh

    Jerzy, jak nie wyszlo? wyszlo, tylko na w10 i glupie uwp.
    Wiec ja jestem bezpieczny;) jak bede chcial wyrzucic na cos kase mam chyba lepsze tytuly;)

  3. avatar
    Maciu

    Tam nie ma The w tytule. A skończenie gry zajmie Ci mniej niż chyba myślisz.

  4. avatar
    Cubituss

    Thx, fixt. Zobaczymy, ile zostało gry jeszcze, acz nieprędko niestety.

  5. avatar
    Simplex

    “Warto dodać, że technicznie gra jest bardzo w porządku”

    Technicznie jest pół na pół, fajne efekty, ale okupione rozmytym obrazem (720p).

    “za to sprawnie wykorzystuje przeszkody i zza nich prowadzi ogień ? to najmodniejszy ostatnio gatunek strzelaniny, czyli cover shooter.”

    Na gafie czytałem opine, żeby nie grać w to jak w cover shooter, tylko wlasnie wykorzystywac moce czasowe – a za osłony chcowac się w celu regeneracji ich.

  6. avatar
    bluesboy

    Pisz o tych serialach! Chętnie poczytam! Sam ostatnio sporo z Netflixa oglądam…

  7. avatar
    Marcin

    No wg mnie gra również całkiem w porządku, nie gram może jakoś zbyt intensywnie – przejście jeszcze mi trochę zajmie z powodu małej ilości wolnego czasu- ale podoba mi się 🙂

  8. avatar
    wp

    ta gra po prostu rozwaliła mnie wewnętrznie,czekam z niecierpliwością na kolejne wydanie

    @Cubituss skończyłes już ?

Leave a Reply