Uncharted – pierwszy atak na PS3

Uncharted – pierwszy atak na PS3

May 21

Ostatnio mało gram na Xboxie, a więcej na PS3, prawdopodobnie dlatego, żeby sobie lepiej uzasadnić srogi wydatek, na jaki się impulsywnie szarpnąłem.

Na pierwszy ogień poszło Uncharted - poszło, bo już tę grę skończyłem, prawie do samego końca trzymając pełne płuca zachwytu, który niestety w ostatnich paru rozdziałach objawił się jękiem zawodu.

Ale po kolei. Uncharted to gatunkowy miszmasz, który w kategorii tombraiderowości dokopuje każdemu dowolnemu tombraiderowi. Oto pan Drake, potomek TEGO Drake’a, natrafia na ślad legendarnego El Dorado… a resztę widzieliście już w filmach o niejakim Indianie. Jest pewna pani u boku głównego bohatera, jest niezdarny przyjaciel, jest wielki, zły i bezduszny pan oraz są elementy nadprzyrodzone w ilości zbyt wielkiej.

Gra na przemian każe nam skakać po skałkach, półeczkach i gzymsach oraz prowadzić wymiany ognia z przeciwnikami, które z biegiem czasu stają się esencją gry, ale to wcale nie przeszkadza. Dlaczego? Bo gra ma taki sam system walki jak Gears of War, które są genialną grą i tak, a w których skakania nie ma. Drake potrafi zaczaić się za każdą przeszkodą, prowadzić ogień na ślepo lub celowany, a gdy dojdzie do walki w zwarciu, również przyłożyć całkiem srogim kombosem. Dlatego strzelaniny nie denerwowały mnie w ogóle z dokładnością do tego, że czasami obecność przeciwników w jakiejś zapomnianej salce pięć pięter pod kilkusetletnim kościołem była dość dyskusyjna.

unch_scr_1

Wbrew casualowym założeniom, gra potrafi dać w kość

Broni jest zaledwie kilka, a do każdej jest zawsze za mało amunicji – i nie chodzi mi tu o amunicję do zebrania, bo tej jest dużo, ale o ograniczenie pojemności kieszeni. Drake’owi starcza nabojów na dwie-trzy strzelaniny, a w niektórych, gorętszych momentach bywało tak, że odliczałem już pojedyncze pociski albo pędziłem skuć komuś mordę w zwarciu, bo już nie było z czego strzelać.

Konstrukcja gry jest fenomenalna, fabuła trzyma się kupy poza samą końcówką, gdzie zamiast ludzi wyłażą stworki i robi się przesadnie horrorowo. Do tego jeszcze w tym momencie gra przyznaje nam checkpointy naprawdę z rzadka, więc lekko nie jest. Przyznaję się bez bicia – przestawiłem sobie poziom trudności na easy, bo zrobiło mi się już za trudno plus padem do PS3 ciężko się steruje w strzelaninach prawie-że-fpp. Ogólnie jednak zabawa bardzo mi się podobała, ale największe wrażenie zrobiła na mnie…

…no grafika. Serio, takiego cieniowania i tak ostrej grafy dawno nie widziałem. Soczyste, ciepłe kolory plus szczegółowe modele robią swoje i gra wygląda jak opad szczęki nawet dla kogoś, kto przedarł się przez Gearsy. Wrażenie deczko psuje chybotliwa animacja – nie zawsze Drake zachowuje się tak, jak powinien w danym miejscu, szczególnie przy nieregularnych krawędziach. Za to przerywniki filmowe ponownie wysadzają z butów – są kapitalnie wyreżyserowane i zagrane, oglądałem je z ogromną przyjemnością, szczególnie że WRESZCIE nie traktowano mnie jak idioty, któremu dziesięć razy trzeba powtarzać, że ktośtam jest zagrożeniem, a cośtam trzeba zrobić właśnie teraz.

Świetna, świetna gra, cieszę się, że ją nadrobiłem. Nie mogę się doczekać drugiej części, szczególnie po obejrzeniu tego nierealnego filmu:

 

HOLY SHIT! Jak to nie jest system seller to ja już nie wiem co nim jest!

10 comments

  1. avatar
    corto maltese

    Nie widziałem tego filmiku wcześniej. Szczęka opads. Chyba będę się musiał spłukać na chlebaczka, ja xoboxowy fanboj

  2. avatar
    cymcyk

    Wyśmienite

  3. avatar
    Śledziu

    Stanowczo. Z mojego pierwszego kwartetu na PS3, czyli Motorstorm, Heavenly Sword, Resistance i Uncharted najwięcej czasu spędziłem z tym ostatnim tytułem. Grafa i dziś i rok temu prezentuje się fenomenalnie, a znając zapędy ND do szlifowania silnika( wystarczy porównać kolejne odsłony Jaka i Dexa) to dwójeczka nieźle posprząta. Gdyby tylko nie ten nieszczęsny pad…:)

  4. avatar
    SirMike

    Oj kusicie mnie tym PS3, oj kusicie.
    Filmik fenomenalny i jesli taka jest fabula w obu czesciach to w tym roku czeka mnie niemaly wydatek. No chyba, ze w koncu wyjdzie cos na Xboksa co posprzata konkurencje.

  5. avatar
    Mietek2000

    Gierka jest genialna i to powinien być tytuł numer 1 dla każdego świeżego posiadacza PS3. Jedyna wada tej superprodukcji to krótki czas grania, ale to teraz niestety norma w grach. Oprawa graficzna, klimat, zagadeczki, miejscówki – wszystko jest tu na najwyższym poziomie. Nie przeszkadzał mi pewien specyficzny typ przeciwnika na który narzeka większość grających w tą grę. A finałowa miejscówka sprawiła mi problem, bo zamiast walczyć, gapiłem się w ekran, nie mogąc uwierzyć w to co widzę. Ekipa z Naughty Dog ujarzmiła mityczną moc PS3. A U2 jest u mnie w pierwszej piątce najbardziej wyczekiwanych gier. I mówię to jako zadowolony posiadacz Xboxa360, który miał PS3, ale sprzedał bo nie miał w co grać. Uncharted to prawdziwy exclusive i system seller, tyle że czytałem jakiś czas temu że gra zbyt dobrze się nie sprzedała, nad czym ubolewam.

  6. avatar
    iti

    Śledziu przyznaj się, że z HS najbardiej podobaly Ci się artworki/komiksy i animowane przerywniki ;) No przyznaj się :)

  7. avatar
    Śledziu

    @iti- no, bez bicia mogę się przyznać:) fanem slasherów jestem mocno średnim, HS zakupiłem właściwie tylko dla wymienionych przez ciebie fikołków:)

  8. avatar
    cymcyk

    Śledziu
    Monster Hunter już zapowiedziany na Wii. To znaczy, że szykujesz kaske na nową konsole?;)

  9. avatar
    Śledziu

    @cymcyk
    Jak rozumiem- również w Europie? Jeśli tak, to choć cieniutko przędę ostatnio, to trzeba będzie pokombinować:) Na razie priorytetem jest MH Unite w czerwcu na PSP. Na szczęście, te ok. 400 h nabite w poprzednią odsłonę mam w PALu, więc gra rozczyta save’a i nie będę miał takiej skuchy, jak w przypadku Patapon 2( w jedynkę grałem w wersji US, dwójkę miałem EU i save z poprzedniej części nie przeszedł).

  10. avatar
    qudlaty

    Agreed. Totalnie nie wierzylem w te gre, a wiekszosc screenow mialem za rendery. Szczene zbieralem bardzo dlugo z podlogi, gdy juz wreszcie Uncharted mialem okazje zobaczyc na zywo u siebie.
    Rewelacyjnie rozwiazane sterowanie, sprytnie wymieszane elementy logiczno-wspinaczkowe, ze strzelanina.
    Do tego swietne przerywniki na silniku, ktore niczym nie odbiegaja od tego co mamy w grze – takiego czegos, chcialbym przykladowo w Heavy Rain.
    Dla mnie must-have i gdyby w tej grze, zaaplikowano co-opa – bylby absolutny hicior, dla kazdego.
    No ale co sie odwlecze – to multi w czesci 2 przyniesie ;)

Leave a Reply