Need for Speed się rozjeżdża

Need for Speed się rozjeżdża

Nov 29
Need for Speed się rozjeżdża

Jeszcze nie wystygł asfalt po przejechaniu policyjnych superfur, a tu już Elektronicy zapowiadają nowego Need for Speeda pod tytułem Shift 2. Zastanawiający jest jednak nie tylko pośpiech zapowiedzi, ale i jej styl.

Moim zdaniem bowiem podjęto właśnie decyzję o rozdwojeniu serii na dwie marki. Coś takiego próbowało już robić Infinity Ward przy (prawdopodobnym) gapiostwie/pobłażliwości/chwilowej akceptacji Activision – drugie Modern Warfare przez długie miesiące w materiałach prasowych nigdzie nie miało logotypu Call of Duty, ten pojawił się dopiero tuż przed premierą, w samej grze nie ma go prawie nigdzie (a na pewno nie ma go w menu trybu multiplayer)

Teraz zatem, po znakomitej sprzedaży pierwszego Shifta (ponad 4 miliony sztuk), EA robi bardzo, ale to bardzo mądry krok i zdaje się rozdzielać markę na dwie. Logo Need for Speeda jak widzicie na okładce jest, ale w oderwaniu od loga podstawowego – i słusznie, bo z Shifta taki był Need for Speed jak z Duny II pierwsza Dune. Będzie superkozacki tryb dla superkozaków, gdzie bączek na pierwszej szykanie wykręci każdy, będzie bardziej symulatorowo i hardkorowo. W międzyczasie tacy niedzielni kierowcy jak ja wreszcie będą mogli sobie pojeździć w kolejnych częściach Need for Speeda bez spinek, że teraz jest jakieś pro uliczne jeżdżenie albo niechcący kupią symulator zamiast bujania się pimpowaną furą po mieście.

Premiera Shifta 2 już na wiosnę, czyli brandy będą się mijały co pół roku. Obstawiam, że następny w kolejce NFS, ten, który zobaczymy na jesieni, będzie miał podtytuł Underground 3. Bo już nie będzie żadnego symulacyjnego przymusu ciążącego nad serią, co mnie niezmiernie cieszy.

3 comments

  1. avatar
    vel

    może wcale to nie takie złe: dla każdego coś miłego – dla kozaków hardcore symulator, a dla ludu lansowe bryczki i pełen lajt. 2 grupy docelowe – 2 osobne produkty. po tym jak seria nfs błądziła w poszukiwaniu wspólnej jednej drogi, może to jest właśnie rozsądna zagrywka?

  2. avatar
    angh

    No pomysl jest jak najbardziej w porzadku – chociaz shift to raczej hardcore sim nie jest;). Jednak podobal mi sie, za to te undergroundy sa nie dla mnie.
    Marka jest wyrobiona, a wiec EA nie ryzykuje wiele – teraz po prostu bedzie mogla rozwijac je niezaleznie, co wyjdzie na zdrowie graczom.

  3. avatar

    bez urazy, ale Shift to takie simrace’owe CoD. Ma tegoż, jeździłem trochę – w pytę punktów wpada, perków i różnych takich niezależnie od jazdy.

    Driving Force GT fajnie kopie i daje po łapach jak się w piach autem wpadnie, czasem jest “aquaplaning” – kiera traci nagle opór (takie miałem parę razy wrażenie, chyba że mi akurat auto w powietrzu leciało).

    Drogę do Shifta2 zablokowałem sobie przez GT5 (przy okazji, Shift zrobiony tylko w 6% więc też…

    Nie wiem jak Was, ale mnie niesamowicie wkur..a jedna rzecz: gry są wydawane za szybko. A ja chcę je wszystkie mieć (i ograć, a nie kończyć z półkownikami).

    Nienawidzę siebie za to, że nakręcam się czytając, np. takie blogi jak ten 😀

Leave a Reply