Gra bez multi to porażka?

Gra bez multi to porażka?

Nov 30
Gra bez multi to porażka?

Duża szyszka z Electronic Arts stwierdziła niedawno w wywiadzie, że kiepskie wyniki Mirror’s Edge’a oraz (nie aż tak kiepskie, ale za słabe) pierwszego Dead Space’a to między innymi wynik braku trybu multiplayer, którego gracze oczekują od każdego już tytułu.

Multi w ME innego niż to, które w grze jest (czyli biegania do duszka) jakoś sobie nie wyobrażam, w DS-ie już lepiej, ale jakoś tak mi się zaczęło wydawać, że traktowanie multi jako elementu niezbędnego każdego produktu, jaki się oddaje w ręce graczy, to jakaś nie tyle ściema, ile błędne przekonanie.

W porządku, multiplayer zwiększa czas obcowania z tytułem, pozwala na odpieranie głupawych zarzutów typu “wydałem 200 złotych za 5 godzin zabawy, skandal” oraz sprawia, że można nadrukować naprawdę sporo różnych napisów na pudełku, ale czy naprawdę jest absolutnie niezbędny? Bioshock 2 sprzedał się dobrze nie dzięki multiplayerowi, a to do tego modułu zaprzęgnięto przecież całą dużą zewnętrzną firmę. Teraz w trójce multi raczej nie będzie, a tu pan z EA twierdzi, że multi być musi, inaczej produkt się udusi… Czy jeśli dobrze sprzedają się gry, w których jest level z dinozaurem, to ten fakt od razu musi oznaczać, że każda gra bez dinozaurów sprzeda się źle?

Chociaż z drugiej strony jest chyba tak, że ludzie percepują brak multi jako brak elementarnej funkcjonalności i ciężko się im pogodzić z faktem, że kupują coś bez niej. Mimo że Assassina jedynkę i dwójkę kupowali jak wariaci, to w Brotherhoodzie jest już tryb multi.

Nie żebym zamierzał jakoś dłużej w niego grać. Dla mnie multi mogłoby być w trzech-czterech grach rocznie, a i tak pewnie grałbym w jedną z nich… A jak jest z Wami w tej kwestii?

15 comments

  1. avatar
    bartheq

    multi w ac:b to jakas masakryczna pomylka – zupelnie sie w to grac nie da. nie wiem po co musieli to na sile tam wciskac przy okazji psujac mi streaka 2×1000 z poprzednich czesci (:

    co ciekawe po zakupie blackopsow odpalilem jedna misje w singlu, stwierdzilem ze nie chce mi sie juz w to bawic i wlaczylem multi. to pierwsza czesc cod w ktorej nie skonczylem singla (i nie wiem czy w ogole kiedykolwiek mi sie zachce).

    gow3 kupie jednak tylko dla singla poniewaz multi zupelnie do mnie nie przemawia. halo juz nie wspominam, bo tam to lezy wszystko (:

  2. avatar
    Spec

    To oczywiste że facet palnął bzdurę. Jest sporo w których jest on zbędny, nie ma go wcale albo jest ale zieje pustką (bo i po co grac jak singiel świetny).

    Zresztą, to zwykłem mydlenie oczu i nieprzyznawanie się do błędów. Nihil novi, takoż rzekłem.

  3. avatar
    Gwozdziu

    No, gdyby nie multi, to nawet bym nie spojrzał na “Heavy Rain”, moją osobistą grę roku 2010…

  4. avatar
    vel

    Wg mnie w wielu produkcjach multi to taki wytrych, żeby nie musieć specjalnie mocno napracować się przy singlu. Nie każdej grze potrzeba multi – owszem rasowy fps powinien to mieć, wszak chcemy na maksa postrzelać. Ale na pewno traktowanie, że sukces gry = musi być multi jest z sufitu wzięte.

  5. avatar
    Cubituss

    Holy shit, zapomniałem że nie grałem w Heavy Raina!!!!

  6. avatar
    Nos

    Te dinozaury to ? propos zapytania Activision na 4chanie? 😀

  7. avatar
    Gwozdziu

    I, oczywiście, Tales of Monkey Island – nie zliczę godzin spędzonych na kampie z bocianiego gniazda 🙂

  8. avatar
    Calot

    A ilu w skali światowej jest laików, którzy najpierw patrzą na pudełko, a potem sprawdzają czy jest multi i na tej podstawie kupują, mając w dupie recenzje, koncern, wydawcę, etc.? Zapewne miliony.

  9. avatar
    Void

    Dla mnie single player to podstawa. Z multi korzystam rzadko i tylko po opanowaniu zasad i singla.
    W multi lubieęgrać tylko ze znajomymi, najlepiej w trybie PBEM. To gwarantuje że nie musimy rezerwować tego samego momentu dnia.
    Ostatnio kupiłem winspww2 i winspmbt i jak na razie single stanowi dla mnie wyzwanie.

  10. avatar
    Enzo

    Xboxa mam od kilku lat, wcześniej miałem PS2. I dopiero po zakupie COD:BO zacząłem się interesować multi. Wcześniej wystarczył mi single i kompletnie mi wisiało, czy gra ma multi. Wręcz mnie wkurwiało to, że zdobycie jakiegoś achievementa wymagało grania po sieci. I mimo niegrania po sieci gry dawały/dają mi od cholery frajdy na długo.

  11. avatar
    Ake

    Dla mnie ACB to zestaw idealny. Dostajemy masywny singiel (który przy takiej jakości gameplayu wydaje się masywny, choćby w porównaniu do PoP’a) i całkiem przyjemny multi w który można sobie popykać, gdy ma się wolny kwadransik.

  12. avatar
    Danny Wallace is a MAN

    Przy pierwszym wypróbowaniu multi ACB (półtorej godziny) załapałem aż 3 achevementy i to całkiem spontanicznie. W podróży do levelu 50 na pewno reszta też się złapie.

    PS.: Dopiero na 45 lvl odblokowuje się ostatnia postać. Szaleństwo.

  13. avatar
    Don Simon

    Typowe multi potrzebuje w 2-3 grach rocznie. Ale musi byc lepsze niz w L4D2 – zwykle napieprzanie jak w Halo, czy CoD jest dla mnie passe.

    Natomiast co-op multi widzialbym chetnie w kazdej mozliwej grze.

    Ale i tak single player z dobra historia to jest to, czego szukam w grach.

  14. avatar
    Pianandrill

    Nie twierdzę, że każda gra powinna mieć multi, ale jeżeli niema to spada dla mnie na pozycję “kiedyś jak będzie za grosze to kupię i przejdę”. Coop jest ok, chętnie się pobawię, ale jednak zmierzyć się z tonami graczy, niemal zawsze lepszymi ode mnie mocno zmienia moje podejście do gry.

    Nie musi to być koniecznie fps multi. W wielu grach widzę dobre multi: gow, diablo, fat princess, itp

    Najlepsze jednak dla mnie gry nie miały i nie potrzebują multi: Bioshok, Portal, Batman.

  15. avatar
    Mr_Baggins

    Nie korzystałem z multi, póki nie kupiłem MAG, który singla nie ma wcale no i wciągnęło… niestety.

Leave a Reply