Na narty z achievementami

Na narty z achievementami

Jan 18
Na narty z achievementami

Ponieważ ostatnio zgrywalizowałem sobie szczoteczkę do zębów, a zaraz ruszam z całą rodziną na narty, postanowiłem się poddać już całkowicie procesowi gamifikacji i dołożyć do tego również mierzenie tego, jak mi idzie na nartach.

W zeszłym i jeszcze poprzednim roku korzystałem z GPS-owego programu SkiTracks, który jednak jest przede wszystkim narzędziem do sprawdzania, na jakiej się jest wysokości i jak szybko się jechało (przy czym ta ostatnia dana była raczej trudna do brania na poważnie, nie sądzę, żeby udało mi się osiągnąć na niebieskiej trasie 160 kilometrów na godzinę).

Brakuje mi zatem jakiejś naprawdę wyczesanej aplikacji, która będzie zliczała, ile kilometrów zjechałem, ile godzin siedziałem na wyciągu i jaki jest współczynnik przyjętych weissbierów do liczby zjazdów. Czy możecie coś fajnego polecić?

Widziałem, że znajomi wrzucali posty z Runkeepera, który podobno się jakoś zgrywalizował, ale nie miałem jeszcze okazji tego sprawdzić, jako że z czynności sportowych zajmuję się przede wszystkim pływaniem, a z ajfonem na szyi pływa się niewygodnie. Jeśli zatem ktoś z Was cokolwiek wie, niech da znać.

Przyjmuję również kontakty do sprawdzonych psychiatrów 😉

7 comments

  1. avatar
    Piasecznik

    Niedokładność pomiarów SkiTracks nie wynika niestety z samej aplikacji a z błędów odczytu pozycji GPS.
    Niby można weryfikować poprawność odczytów, robić jakieś filtry na pakiety z dziwnymi cyframi, ale w praktyce się tego nie robi.

  2. avatar
    Cubituss

    To jak US Army szczela tymi rakietami, to nie na GPS? 😉

  3. avatar
    gro

    Runkeeper jest OK, można ustawić sobie cel i tak dalej. Jednak będzie dalej ten sam problem co w przypadku SkiTracks – niedokładne odczyty GPS który jest w telefonie.

  4. avatar
    Cubituss

    Czyli niezła luka rynkowa na taką luźną narciarską appkę.

  5. avatar
    Psh

    Wojskowy GPS jest dokładny jak jasna cholera. Ale GPS udostępniany cywilnie jest zdeka mniej dokładny. Przynajmniej tak było jeszcze do niedawna, może mam nieaktualne info. Po prostu Amerykańcom byłoby chyba trochę głupio gdyby ktoś w nich napieprzał rakietami korzystając z ich własnego dokładnego do pół metra GPSu.

  6. avatar
    Psh

    A kij, zacytuję ciotkę Wikipedię:
    Poziomy dokładności[edytuj]

    Ze względów strategicznych przewidziano dwa poziomy dostępu ? dostęp standardowy dla odbiorców cywilnych oraz precyzyjny dla sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych. Standardowy dostęp ze względów technicznych daje dokładność rzędu kilku metrów. Jednak ze względu na możliwość zastosowania nawet takiej informacji w działaniach militarnych, sygnał cywilny był zakłócany pseudolosowym błędem ? w wybranych miejscach Ziemi, a później globalnie. Dokładność ustalenia pozycji spadała do około 100 metrów. Błąd ten można było kompensować pod warunkiem znajomości metody zakłócania, oczywiście tajnej. Zakłócanie sygnału nazywane było Selective Availability (SA). Cywilni odbiorcy znaleźli co prawda metody na omijanie tych zakłóceń ? wystarczyło stojąc w jednym miejscu uśredniać wskazania przez dłuższy czas. Taki sposób nie nadawał się jednak do zastosowania np. na pocisku kierowanym przez GPS.

    Często stosowaną metodą zwiększenia dokładności pomiaru jest stosowanie pomiaru różnicowego, zwanego DGPS. W takich przypadkach zlokalizowana w pobliżu odbiornika stacja bazowa (o znanej i stałej pozycji) DGPS przekazuje do niego dane różnicowe (najczęściej są to różnice między zmierzonymi przez stację bazową pseudoodległościami, a rzeczywistymi odległościami do satelitów). W ten sposób odbiornik GPS może nanieść poprawki wynikające z błędów propagacji sygnału między satelitą a odbiornikiem.

    Innym systemem korekcji błędów jest WAAS/EGNOS, podobny do DGPS z tą różnicą, że poprawki do odbiorników przesyłane są przez geostacjonarne satelity.

    Ponadto, lokalnie w poszczególnych krajach istnieją sieci stacji referencyjnych, pozwalające online bądź w post-processingu na korygowanie pozycji wyznaczonej metodą GPS. W Polsce taka sieć nosi nazwę ASG-EUPOS (Aktywna Sieć Geodezyjna EUPOS) i składa się z 98 stacji permanentnych, zlokalizowanych w instytucjach naukowych oraz w Ośrodkach Dokumentacji Geodezyjnej i Kartograficznej na obszarze całego kraju, ze średnią odległością 70 km. System umożliwia lokalizację z wykorzystaniem pomiaru GPS-RTK z dokładnością 3 cm (składowa pozioma) i 5 cm (składowa pionowa). Natomiast w systemie POZGEO i POZGEO-D dokładność wyznaczenia pozycji w post-processingu może być rzędu 1 mm. System ASG-EUPOS jest w pełni funkcjonalny od czerwca 2008 roku. Wcześniej podobny system – ASG-PL istniał jedynie dla województwa śląskiego (od 2004 roku) i umożliwiał porównywalne dokładności dla całego obszaru województwa. ASG-EUPOS był wzorowany na śląskich rozwiązaniach w zakresie poprawy jakości pozycjonowania w systemie GPS.[4]

    1 maja 2000 prezydent USA Bill Clinton nakazał wyłączenie mechanizmu SA (Selective Availability) zakłócającego efemerydę satelity i poprawki zegarów atomowych, dzięki czemu dokładność określania pozycji dla zwykłych użytkowników wzrosła do około 4-12 metrów.

    Plum

  7. avatar
    M

    Gdzie Ty jeździsz?
    Ja używam SkiTracks od kilku sezonów. Jeździłem w różnych miejscach i w polsce i za granicą (dobra: europejskich), ale SkiTracks nigdy mnie nie zawiódł.

Leave a Reply