JA vs. AJ

JA vs. AJ

May 09

Dzisiaj rozkminkowo raczej, o potrzebie dyscypliny i koncentracji jaka mnie ostatnio ogarnęła. W temacie gier, naturalnie. Jak wspominałem już tutaj, Fallout 3 strasznie mnie podjarał ale równie szybko zamulił. Nie na minus, ale raczej na małą pauzę. Musiałem złapać drugi oddech.Z gry freeroamingowej, która momentami fizycznie mnie usypiała potrzebowałem czegoś intensywnego i progresywnego. Czegoś gdzie mogę podciągnąć skilla i się trochę wysilić nad tym co robię przed konsolą.

Dla odreagowania zakupiłem xboxową kierownicę (niedługo coś w rodzaju recenzji) oraz na pożarcie nowemu monsterowi Midnight Club LA. Gra okazała się totalną arkadówką, przesiadłem się więc szybko na Forze 2 i jak szybko poczułem w łapach, tylko gry od MS robione pod sprzęt MS dają pełny gaming experience. No i powiedzmy sobie, produkt Rockstara przy Forzie to jak sześciopak amerykańskiego budwajzera przy butelce Cristala. Ale do rzeczy..

Forza 2 zajebistom jest i na tym zakończę, bo to kwestia dla mnie bezdyskusyjna. Gra jest przede wszystkim cholernie wymagająca. Zero myślenia o pierdołach, zero utraty koncentracji, ciągła analiza tego co sie dzieje. Pełne skupienie albo po prostu tracimy czas. Wtedy lepiej faktycznie porozbijać się po Los Angeles.

Opcja kariery wydała mi się na początku przygody z tą wyścigówką pozornie atrakcyjniejsza. Coraz lepsze auta, zdobywanie pucharków, itd. Ładnych kilkadziesiąt roboczogodzin na to poszło – a i tak jestem w lesie, do którego wracam co jakiś czas.

Jednak ostatnio odkryłem w sumie po raz pierwszy urok jazdy czasowej. Towarzyszy nam zrobiony z przeźroczystej mgiełki duch, czyli nasz najlepszy dotychczasowy przejazd. Ściganie się z samym sobą – tłumaczę tym co od samochodówek stronią. Ciągłe korygowanie swoich własnych błędów, optymalizacja każdego zakrętu, robienie kolejnych czasów lepszych o kilkadziesiąt tysięcznych sekundy. Przy moim własnym JA komputerowe AI sie chowa. No i żeby nie popadać w samozachwyt – przejazdy naszych znajomych dla porównania.

Kręcenie coraz lepszych czasów – to mnie kręci. I przy okazji – symulatory to zajebista sprawa. Zaczynam naprawdę doceniać kolesi typu Kubica, mimo że nigdy specjalnym fanem motosportów i samochodów generalnie nie byłem. Półtorej godziny utrzymania maksymalnej koncentracji bez możliwości pauzy, powtórki czy pociągnięcia z butelki łyka zimnego browara. A na karku parę G przeciążeń.  Respekt.

21 comments

  1. avatar
    cymcyk

    Też samochodowym maniakiem nie jestem ale Forze2 bardzo lubię. Karierę i czasówki już “odchaczyłem”. Teraz jeżdżę tylko online. żeby się fajnie grało trza znaleźć dobre lobby a to nie jest łatwe bo wszędzie pełno popierdoleńców specjalnie rozwalających auta przeciwników….

  2. avatar
    massca

    spoko. czasowke odhaczyć to nie problem, problem zrobić to lepiej niż kumple z pracy :)

    a propos – wlasnie wykrecilem 31.127 na pierwszej trasie. łydki tak mi zdrętwiały, że musze iść na mały jogging …

  3. avatar
    Pyszny

    Nigdy spejclanie emocjonalnie nie podchodziłem do sprawy Forzy 2. Ot, taka sobie fajna gierka traktująca o samochodach. Nie jestem motoryzacyjnym znawcą ani nic z tych rzeczy, ale bardziej ujęło mnie już płatne demo Gran Turismo 5: Prologue. Dla mnie ta gra jest dużo trudniejsza, dużo bardziej wymagająca. Przy Forzy 2 nie skupiałem się tak nigdy, jak podczas sesji z GT5. A i produkcja soniacza ładniej wygląda ;)

  4. avatar
    Śledziu

    Ech, “duszki”… Ściganie się z samym sobą i bluzgi rzucane z powodu dawania dupy, kiedy widzisz, jak sam siebie odstawiasz w WipEout HD- bezcenne.

  5. avatar
    cymcyk

    Jakiś pomysł na szybkie zdobycie 1000000 kredytów w grze online?

  6. avatar
    devdd

    Forza2, zagralem, zasmialem sie i wrocilem do rFactora.

  7. avatar
    massca

    cymcyk – mozemy sie ustawić większą grupą na jakieś zbiorowe wyścigi w tym celu, mam w pracy chyba pare osob które też by się na ten achi pisały.

    devdd – a co to takiego ? zerknalem na stronke i wyglada juz na jakies totalne pro ? pecet ?

  8. avatar
    Desper

    cymcyk – Nissan Speedway, Ford GT40 1966 ustawiony na ~410km/h, 75 okrążeń, wyłączone wszystkie wspomagania + skrzynia manualna + max graczy + 1 miejsce daje w przybliżeniu 150k-200k

  9. avatar
    devdd

    massca, tak tylko PC, ale wymagania male wiec nawet kilkuletni sprzet to pociagnie. Gra ma rewelacyjna fizyke, genialna obsluge FF, najlepsze oddanie predkosci wsrod gier samochodowych, ale tak naprawde najwieksza jej sila to MODY.
    http://www.youtube.com/watch?v=1Cef1_ZqVb0&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=mgyXStgdEyM
    http://www.youtube.com/watch?v=gL9bUwDRYt4

  10. avatar
    SirMike

    Mam dokladnie takie samo wrazenie jak massca. Fallout w pewnym momencie mnie tak zamulil, ze odlozylem go chyba na 2 miesiace. Za to potem jak wrocilem to przeszedlem do konca, praktycznie jednym tchem.

    Doskonala odskocznia od zamulajacych gier jest dla mnie King’s Bounty – to jedna z nielicznych gier, ktora wlaczam bez takiego typowego “o jejku, teraz to gowno bede musial przejsc” :)

  11. avatar
    massca

    Desper – rozumiem że pozostali gracze muszą się zalogować, wystartować i mogą wyjść z wyścigu zaraz potem czy muszą zostać online do końca ??

  12. avatar
    Desper

    massca – o ile nic się nie zmieniło, to mogą wyjść.

  13. avatar
    cymcyk

    heh mozna sie zgadać większą grupą na nissan speedway;) mój GT40 na prostej wyciąga przeszło 400km/h ale ze sterowaniem czasem mam problem;)

  14. avatar
    cymcyk

    mój nick na Live: mularczus PL
    Wieczorem powinienem grać w forze to zapraszajcie:)

  15. avatar
    rzaba

    massca to Twoje 31.127 na TT-Boomslang mnie troche zmartwilo…chyba bede musial znowu przysiąść do Forzy…ilu Twoich znajomych ma lepszy czas na tej trasie (u mnie tylko Ty, heheh)? Próbowałeś grac na padzie? Na padzie to niby lepsze wyniki mozna wykrecić. Czekam na mini-recke kierownicy.

  16. avatar
    Mr_Baggins

    Też czekam na mini reckę kierownicy. Trzymasz ją na stole, kolanach, czy zainwestowałeś w specjalny stojak?

  17. avatar
    massca

    rzaba – no właśnie chyba wywołałem wilka z lasu, kumpel z pracy (GT: rexio) wziął sie wczoraj w nocy do roboty i zszedł minimalnie poniżej 30 sek… co do innych wyników : tutaj masz aktualne czasy moich znajomych z listy

    http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2009/05/forza.jpg

    co do pada – tak, do tej pory gralem na padzie, wole kierownice oczywiscie, masz lepsza czutke na zakretach kiedy zaczynasz tracic przyczepnosc i lepiej sie jezdzi w dlugich zakretach, natomiast na padzie latwiej sie chbya balansuje pedalami gaz/hamulec, albo po prostu musze wytrenować nogi do tego.

    recke kierownicy postaram sie wrzucic dzisiaj wieczorem, jak pstrykne pare fotek

  18. avatar
    genesis

    Massca, nie ma co sie dziwic, ze nogami trudniej operowac gazem i hamulcem. Zobacz jaka droge do pokonania podczas wciskania pedalu/triggera na max noga i palec. Palec ma po prostu krotsza droge i w dodatku mysle ze tez badziej wycwiczony :P

  19. avatar
    Mr_Baggins

    Massca pewnie znowu ścigał się z duchami a recka kierownicy leży i kwiczy ;)
    BTW, bawisz się w tuning aut, czy tylko kupujesz ulepszenia?

  20. avatar
    Don Simon

    Dla mnie gry wyscigowe zaczynaja i koncza sie na Burnout. Zamiast symulacji i nudziarstwa z pieszczeniem kazdego zakretu wole arcade, dopalacz i szybkosc.

    Acha, nigdy nie mialem i nie bede mial kierownicy…

  21. avatar
    massca

    Mr Baggins – niestety masz racje. Bije sie w piers i obiecuje – dzisiaj na pewno napisze pare słów o tym sprzęcie.

    Don Simon – ja tez lubie Burnouta (1000 GS) ale to nie wyklucza ze lubie również bardziej poważne symulacje. to jak zimne piwo i wytrawne wino – raz mam ochote na jedno, innym razem na drugie

Leave a Reply