FIFA 12 i szok kulturowy

FIFA 12 i szok kulturowy

Jan 16

Jasiek dostał od dziadka FIFĘ 12, w końcu tyle gra w piłkę i tyle o niej słucha, że musiał w końcu się również zapoznać z wirtualnymi zawodami, komentarzem Szpakowskiego i rykiem trybun w reakcji na swoje własne granie (chociaż to ostatnie ma już też za sobą w realu, rodzice ośmiolatków są nienormalni).

Sam zbyt wiele nie grałem, ale mam do EA wielki szacunek za to, co udało im się zrobić z FIFĄ. A udało im się zrobić produkt, który ma niesamowitą głębię, ale jednocześnie perfekcyjnie nadaje się dla ośmiolatka, który wprawdzie musi się przebić przez kilka menusów, ale nie robi z tego problemu ani się nie zniechęca. Jasiek sam gra w FIFA 12 w trybie kariery, prowadząc – a jakże – Jana Kowalskiego, prawoskrzydłowego napastnika FC Barcelony, a jak przychodzą do niego koledzy, to wcielają się w innych zawodników i wszyscy są zadowoleni (może poza tymi, którzy w wyniku społecznej presji zostają bramkarzami).

Poziom rozgrywki oczywiście ultra-easy, bo chodzi o zabawę, a nie spinkę… ale już rozumie czym jest kalendarz rozgrywek oraz to, że gra w Pucharze Króla z Realem Madryt (cały się spocił z nerwów przed tym meczem). Sam tej gry nie tykam, boję się wpadnięcia w nią po uszy – za czasów amigowych i wczesnych pecetowych potrafiłem grać w gry piłkarskie aż do bólu oczu i palców.

Efekt uboczny jest również taki, że mój ojciec zastanawia się nad konsolą+FIFĄ, bo “nie wiedział, że to aż tak wygląda, ale chyba nie kupi, bo nie robiłby nic innego poza graniem”. Zobaczymy czy wytrzyma ciśnienie.

PS. Brak obrazka otwierającego to kolejny z uroków WordPressa, będzie naprawione wnet. Grrroarr.

9 comments

  1. avatar
    Ake

    I kolejne dziecko przeszło na ciemną stronę mocy…
    Chyba byłem jedynym dzieciakiem który miał piłkę w głębokim poważaniu i kultywują tą tradycję do dziś.

  2. avatar

    Moje i ja tez mamy w powazaniu piłkę. I tak, rodzice 8mio latków są nienormalni: mój zażyczył sobie na mikołaja HK G36 a na gwiazdkę automatycznego 10cio strzałowego nerfa.

  3. avatar
    r_ADM

    Ja przygode z Fifami zakonczylem chyba 2002 i jakkolwiek doceniam rozwoj tej serii to nie potrafie juz w nia grac. System sterowania oparty na 4 kierunkach i kilku typach zagran moze i byl prymitywny i owocowal schematami, ale na partyjke z kumplami wystarczalo. W tych nowych Fifach odrzuca mnie juz sama instrukcja i fakt, ze trzeba ja poznac.

  4. avatar
    Y

    ostatnia piłka w którą grałem to Sensible Soccer z kumplami na Amidze…

  5. avatar
    JAwor

    A ja tam w Fifkę lubię pograć. A te nowe to już jest coś. W starej chyba 98 jak kończył się czas kończyła się gra. Miałem wtedy taką sytuację że piłka staneła na lini bramkowej i czas się skończył 🙂 i gola nie było. Dziś jest to zrobone lepiej, ale brakuje mi wykorzystania trybun do tworzenia klimatu. Przecież powinno być tak że na słaby meczk kibiców jest niewielu. Na hicie powinien stadion pękać w szwach a na ryk kibiców powinny ciarki po plecach przechodzić.

  6. avatar
    bluesboy

    Z jednej strony to współczuję tym dzieciakom… my w tym wieku spędzaliśmy czas na kopaniu prawdziwej piłki. Mojego synka ciężko na dwór wygonić. Chce tyko grać, grać, grać na konsoli.

  7. avatar
    Cubituss

    Mój gra trzy razy w tygodniu po 2 godziny i jeszcze w międzyczasie też wychodzi na piłkę. Spędza przy piłce więcej niż ja w jego wieku.

  8. avatar
    SirMike

    Nie ma co bronić dziecku zabawy na którą ma ochotę i na siłę wyganiać na dwór. Skoro kogoś interesują komputery, konsole, gry to niech się tym pasjonuje.

    Ja dziękuję moim rodzicom, że nawet nie próbowali na siłę zabraniać mi siedzenia przy kompie do późnych godzin (czasem porannych). Dziś piszę gry / programy / projektuję duże systemy i mam z tego dobre pieniądze oraz masę satysfakcji 🙂 A moi rodzice są ze mnie dumni 🙂

    A w piłkę na powietrzu? Też grałem 🙂

  9. avatar
    bluesboy

    Dobra, dobra ! Chłopaki nie linczujcie mnie ! Jestem ostatnim, który uważa że gry to zuuoo ! Sam gram na wszystki na czym się da (obecnie mam PS3, XBox360, Wii, PSP, DS, iPad2, PC a do tego gitary do GH i kierownicę G27, o kinekcie i move nie wspomnę), ale swojemu dziecku także ograniczam granie i gramy tylko w weekendy i piątki. Napisałem tylko, że jak chcę z synkiem (lat 5) wyjść na dwór w sobotę, to on woli grać.
    @SirMike – coś nie chce mi sie wierzyć, że dzięki graniu na konsoli mój syn może zostać projektantem i twórcą gier -jakby co jak dorośnie to uderzę do ciebie z flaszeczką, żebyś mu robotę załatwił 🙂

Leave a Reply