Uncharted 3, must buy

Uncharted 3, must buy

Oct 07

Dziś przy okazji tego znakomitego filmiku z gameplaya (brakowało mi takich ataków wręcz w poprzednich częściach) jaram się kolejny raz trzecią częścią prawdopodobnie najlepszej gry, w jaką kiedykolwiek grałem. Tak powiedziałem o Uncharted 2 swego czasu i do dzisiaj opinię podtrzymuję.

W związku z tym, że Uncharted 3 to dla mnie obowiązkowy zakup w momencie premiery (i to pomimo tego, że gra mi nie nabije gamerscore’a!), podzielę się również informacją, iż główną panią złą w polskiej wersji podłoży Krystyna Janda, co jest dla mnie zaskoczeniem kalibru największego. Gratulacje dla Sony za pozyskanie takiego (czy raczej TAAAAKIEEEEGOOOOO) nazwiska do swojej produkcji, zobaczymy jak Jandzie pójdzie w dubbingu, ale ponieważ to wybitna aktorka, przewiduję, że tak jak zawsze.

Zanosi się na to, że trzeba będzie grać po polsku… panie Jarosławie Boberku! Niech pan Nathana dobrze tam podkłada, słyszy pan?

12 comments

  1. avatar
    SirMike

    Za Boberka ręczę głową 😉

  2. avatar

    Pomijając kontrowersyjną kwestię online pass (nie rozwijajmy tego wielokrotnie maglowanego tematu) to jest to jedna z niewielu gier, które mam ochotę kupić w wydaniu premierowym. Boberek jest rewelacyjny, nie tylko w Uncharted (Król Julian rządzi), ale lepiej mi się grało w wersję ang U2. Raz przeszedłem całość po polsku (kilka tam dziwnych dialogów było) i jedna rzecz była rażąca. Puki nie zobaczyłem mówiącej postaci nie wiedziałem kto daną kwestię wypowiada, zwłaszcza głosy żeńskie. W wersji oryginalnej nie miałem z tym problemu – ach ten seksowny głos Chloe 🙂

  3. avatar
    slay

    Wygląda wspaniale i wywołuje u mnie to bardzo rzadkie uczucie kiedy żałuję, że nie mam konsoli.

  4. avatar
    rmz

    Nie jaram się. Jestem jedną z tych niewielu osób, których Uncharted zupełnie nie rusza. Wygląda bardzo ładnie i pewnie nawet jest fajne, ale to ten typ gry, którą mi się lepiej ogląda niż w nią gra. Grałem tylko w jedynkę i domęczyłem ją do połowy, ale tak niemożebnie mnie znudziła, że aż zwątpiłem. Dwójkę darowałem sobie zupełnie, a trójkę chętnie pooglądam, ale na pewno w nią nie zagram. Pewnie jeszcze będę męczył (się) w Dark Souls.

  5. avatar
    henio

    Troche duzo aimbota jak dla mnie. Ale jakby byla na PC to pewnie bym kupil i przeszedl.

  6. avatar
    Cubituss

    Aimbota można całkowicie wyłączyć. Ja tak grałem w dwójkę, bo mi przeszkadzał.

  7. avatar

    Podzielam – Janda zrobiła na mnie duże wrażenie – głównie ze względu na swoją ekskluzywność, czy klasę. To jest coś zupełnie innego, niż Linda. Jest w niej coś… z klasą.

    BTW, jeśli myślicie o grze online, to w sklepie gram.pl mamy, chyba jako jedyni, 2 DLC w preorderze: http://www.gram.pl/sklep/ps3/uncharted-3-drakes-deception-pl-ang .

    Taka krypciocha, sory.

  8. avatar
    Arsenal

    Od wczoraj gram w multi Uncharted 3 i jest bardzo, bardzo fajnie. W dwójce multi mi nie podeszło kompletnie. Tutaj jakiś taki fajny klimat panuje. Przybicie żółwika lub high five, z kolegą z drużyny po udanej akcji – bezcenne :D.

  9. avatar
    Mr_Baggins

    Dla mnie też must buy. Uncharted 2 było moją trzecią grą na PS3 (musiało odleżeć na półce póki nie skończyłem God of War 3) i Uncharted: Drakes Fortune. Grało mi się rewelacyjnie. Gra jest w sumie dość dziwna w tym sensie, że składa się z do bólu ogranych schematów – skakanie i wspinanie się, strzelanie zza osłon itp. Ale całość jest wciągająca, do tego ślicznie wyglądająca, okraszoną filmową fabułą. Dla mnie granie w Uncharted przypomina oglądanie Indiany Jonesa.

  10. avatar
    Pancho

    Każda część była kupowana przeze mnie w dniu premiery (w sumie pierwsza część nawet przed premierą, specjalnymi kanałami), to i tak pewnie będzie z trzecią. Nie ma zmiłuj 🙂

  11. avatar
    Don Simon

    Jedynka byla biedowata i drewniana (choc nadrabiala klimatem – przynajmniej czasem), ale dwojka to rewelacyjna gre. Trojke trzeba zagrac zdecydowanie.

  12. avatar
    bluesboy

    Ja pamiętam do dzisiaj jakiego banana miałem na twarzy jak Sullivan od niechcenia rzucił: “spociłem się jak dziwka w kościele”. Teksty w Uncharted 2 były świetne – takie kinowe.
    Choć osobiście za najlepszą grę, w którą grałem uważam Red Dead Redemption, która nie była spolonizowana (i dobrze).

Leave a Reply