Dishonored – cichy killer

Dishonored – cichy killer

Jul 02

Nie wiem jakim cudem ta gra przeszła mi przed celownikiem, a ja się nawet nią nie zainteresowałem. Może powód leży w tym, że prawie cały weekend leżałem z piwem w dmuchanym basenie. A może w tym, że karmiony sequelową papką przestałem zwracać uwagę na całkowicie oryginalne marki, co byłoby już karygodne.

W każdym razem naprawiam błąd. Mroczna atmosfera przypominająca Thiefa (z tym, że tutaj mamy wiktoriańskopodobny niemalżelondyn) plus naprawdę inspirujące moce głównego bohatera (w tym zmiana w zwierzaka oraz króciutki teleport) sprawiają, że z rozkoszą w to Dishonored pogram. Mam nadzieję, że twórcy nie przesadzą ze strugami krwi, ale na razie pozwolę sobie pozostać w optymistycznym nastroju pod tym względem.

Bo każdy inny wzgląd jest moim zdaniem imponujący, a sama zawiesista atmosfera będzie stanowić dobre usprawiedliwienie dla pośmigania po dachach z cyberpunkowym granatem w garści.

6 comments

  1. avatar
    Termez

    Dobrze, że przesunęli Bioshocka. Przynajmniej się chłopaki datami premier nie zderzą 😉

  2. avatar
    henio

    Mię się też podoba. I też mi przypomina Bioshocka, troche Thiefa. Klimatu jeszcze nie zalapalem, jest troche Prus, troche panstwa totalitarnego, a ludzie na szczudłach kojarzą mi się z Half-Lifem 2 (choc tam na szczudlach byly Stridery). Bede bacznie obserwowal, nowa marka z duzym budzetem – to mi sie podoba.

  3. avatar
    bluesboy

    Wolę piwo i basen 🙂

  4. avatar
    Simplex

    Cyberpunkowym granatem? Gra stylem chyba bardziej przypomina steampunk, jak na mój gust.

  5. avatar
    Simplex

    “ludzie na szczudłach kojarzą mi się z Half-Lifem 2 (choc tam na szczudlach byly Stridery”

    Dobrze ci sie kojarza bo nad gra pracuje jeden w wspoltworcow HL2.

  6. avatar
    Cubituss

    Oczywiście, że steampunkowym! Kto powiedział cyberpunk!!!!!

Leave a Reply