Epicka wyprawa po Azeroth, część IV – Cataclysm

Epicka wyprawa po Azeroth, część IV – Cataclysm

Jan 19

W dzisiejszym nieregularniku wowowym zwiedzam wreszcie to, co wniósł najnowszy dodatek do WoW-a, czyli kataklizmowe krainy. Chodzę również do instów i biję pigmejów młotem. Wkroczyłem w nową erę wiedziony dość nieprzemyślanym zadaniem – byłem absolutnie pewien, że się zawiesiło. Ale jednak nie, po jakimś czasie wsiadłem na statek, statek wciągnął morski stwór i...

Epicka wyprawa po Azeroth, cz. III (walka z nudą i jednak miazga)

Epicka wyprawa po Azeroth, cz. III (walka z nudą i jednak miazga)

Jan 08

Kontynuuję wątek z grudnia. Znudzeni WoW-em uwaga: to prawdopodobnie przedostatni wpis na jego temat. Level 81, powoli widać koniec początku, czyli levelowania, widać też początek końca, czyli łażenia z dziwnymi ludźmi po dziwnych miejscach i awanturowania się o to, do kogo należą fioletowe gacie. Okres 58-68 to aktualnie absolutnie najsłabszy fragment WoW-a, jaki sobie można...

Epicka wyprawa po Azeroth cz. II (koniec Azeroth)

Epicka wyprawa po Azeroth cz. II (koniec Azeroth)

Dec 23

Tydzień temu miałem level 35, dzisiaj rano popatrzyłem na te same dwie cyferki, ale ustawione w odwrotnej kolejności. Od 58 levelu wybywam już do Outlandów (czyli kosmicznych krain wprowadzonych w The Burning Crusade), bo nagrody za zadania są tam również kompletnie z kosmosu. Czas zatem na podsumowanie mojej epickiej wyprawy po Azeroth. Postanowiłem, dla celów naukowych, skupić się...

Epicka wyprawa po Azeroth, cz. I

Epicka wyprawa po Azeroth, cz. I

Dec 16

W związku z intensywnym graniem w WoWa (godzinka dziennie, przyrzekam), tworzę nową kategorię, w której postaram się zamieszczać coraz to nowsze wrażenia z WoW-a z, powiedzmy, tygodniowymi przerwami. Proszę wybaczyć, jeśli jesteście niewowowcami, możecie to potraktować jako luźne wrzutki. Aktualnie dokoksowałem się już/dopiero do 35 poziomu i nie przestaję być zachwycony...

A jednak kataklizm

A jednak kataklizm

Dec 12

Postanowiłem ostrożnie i casualowo sprawdzić nowy content w Cataclyśmie. Na razie idzie mi wyśmienicie, ale to nigdy nie wiadomo, kiedy na człowieka skoczy jakiś imperatyw, żeby przesiedzieć przy tłuczeniu mobków caluteńką noc. Włączyłem sobie zabawę od zera i nienerwowo pykam, zwiedzając nowy świat. Ten wpis ma na celu przedstawienie paru konkluzji. 1) ta gra jest nadal...