<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zagraceni.pl - Blog graczy 30+ &#187; Dad Life</title>
	<atom:link href="http://zagraceni.pl/category/gry-dla-dzieci/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zagraceni.pl</link>
	<description>Blog graczy 30+</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 17:52:47 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Rayman: Origins &#8211; szaleństwo w czystej formie</title>
		<link>http://zagraceni.pl/rayman-origins-szalenstwo-w-czystej-formie</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/rayman-origins-szalenstwo-w-czystej-formie#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 09:42:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[To jest grane]]></category>
		<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>
		<category><![CDATA[rayman origins]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5339</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="168" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/raymanorigins-recenzja-300x168.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="raymanorigins recenzja" title="raymanorigins recenzja" /></p>Wczoraj wreszcie usiadłem na dłuższy moment do Rayman Origins z silnym postanowieniem zrozumienia mechaniki tej gry oraz tego, czemu Jasiek na swoim sejwie musi cośtam jeszcze zrobić, żeby odblokować sobie następny poziom. Czysty sejw, chciałem grać sam od zera, ale młodzież zgłosiła walny protest, więc zaczęliśmy grać od samego początku wprawdzie i na moim sejwie, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="168" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/raymanorigins-recenzja-300x168.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="raymanorigins recenzja" title="raymanorigins recenzja" /></p><p>Wczoraj wreszcie usiadłem na dłuższy moment do Rayman Origins z silnym postanowieniem zrozumienia mechaniki tej gry oraz tego, czemu Jasiek na swoim sejwie musi cośtam jeszcze zrobić, żeby odblokować sobie następny poziom. Czysty sejw, chciałem grać sam od zera, ale młodzież zgłosiła walny protest, więc zaczęliśmy grać od samego początku wprawdzie i na moim sejwie, ale na trzy pady jednocześnie.</p>
<p>Cóż się okazało &#8211; otóż gra jest za szybka dla pięciolatki, która nie wie co się dzieje, oraz dla trzydziestoczterolatka, który nie wie co się dzieje. Ma idealną prędkość dla ośmiolatka za to, który prze do przodu, ale przewaga taty polega na tym, że tata skończył tysiące gier i wie, gdzie szukać sekretów, lub jak mówi się fachowo, &#8220;sikretów&#8221;.</p>
<p>Tak więc ogólnie grało się kapitalnie nam wszystkim i każdemu z osobna. Ania mogła się powygłupiać Globoxem, Jasiek pokazać mi, co potrafi Rayman, a ja chłonąłem tę kolorową grę całym sobą. Bo ta gra to jak na razie arcydzieło sztuki gier zręcznościowych.</p>
<p>W Rayman Origins zawarto bowiem wszystkie dobre koncepty, jakie pojawiały się na przestrzeni ostatnich lat, a potem podlano sosem naprawdę kreatywnych pomysłów na poziomy i opakowano w grafikę prędką, ostrą jak żyleta i pozostającą w modnym stylu wykręconych kreskówek. Podczas gry padały nawet pytania, czy jest serial Rayman, bo dzieci chcą obejrzeć, a także posłuchać muzyki, absolutnie genialnej, zrobionej z wielką nonszalancją i jajem. Kowbojski kawałek podczas pogoni za skrzynią wbił mi się już w mózg na zawsze.</p>
<p>Gameplay sprowadza się do biegnięcia w prawo, zazwyczaj biegnięcia histerycznego, z wciśniętym prawym triggerem (sprint), odbijania się skokami od wiszących blisko siebie ścian, łapania się za krawędź (Globox łapie się górnymi zębami, co wywoływało wybuchy radości za każdym razem), boksowania, atakowania z powietrza, ślizgania się po potokach, wirowania na uchwytach i jeszcze z piętnastu innych rzeczy. Jest przepotwornie szybko, chociaż zwykle niektóre momenty daje się powtarzać &#8211; na przykład jeśli uznamy, że jednak potrzebujemy więcej monetek.</p>
<p>Monetki to bardzo ważna rzecz w Raymanie, bo za nie dostajemy na koniec poziomu różową uśmiechniętą kulkę, a te z kolei służą do odblokowywania poziomów specjalnych z pogonią za skrzynią (z kapitalną muzyką, wrzucałem taki filmik w wersji ekstremalnej <span style="color: #0000ff;"><a href="http://zagraceni.pl/rayman-origins-dyskretny-powrot-hardkoru"><span style="color: #0000ff;">tutaj</span></a></span>). Jest więc dużo do odblokowywania, zwłaszcza, że różowe kuleczki dostajemy za odkrywanie sikretów na poziomach oraz kończenie ich drugi raz w trybie wyzwania czasowego.</p>
<p>Do wyzwania czasowego wygoniłem towarzystwo do łazienki (kąpiel) i zabrałem się za nie sam. Po pierwszym ponownym ukończeniu poziomu kompletnie nic się nie stało, włączyłem go zatem ponownie i tym razem już zboksowałem unoszący się w powietrzu budzik, bo jak się okazało, tak właśnie włącza się wyzwanie czasowe. Potem zacząłem biec w prawo i wprawdzie zdobyłem kuleczkę (wymagany czas 1:30, mój &#8211; 1:12), ale uparłem się również zdobyć puchar (wymagany czas &#8211; 1:02). Kolejne moje próby wyglądały tak &#8211; 1:10, 1:08, 1:09, zginąłem (koniec wyzwania natychmiastowy), 1:05, 0:58 (wymyśliłem jak przejść jeden fragment szybciej). Za puchar nie dostałem kompletnie nic, ale spłynęło na mnie szczęście i tak.</p>
<p>Gra w trójkę, a nawet w parze (Ania się w końcu znudziła) jest wyraźnie łatwiejsza niż w pojedynkę, bo jedna z postaci może drugą ratować i nie trzeba zaczynać od checkpointa. </p>
<p>Niepokojące uczucie, że będę tego Raymana maksował, wzmocniło się. Coś w tej grze mi bardzo pasuje, coś tu cholernie dobrze gra, coś tutaj zmusza mnie do osiągania założonych przez autorów celów. Nie wiem czy będę tę grę calakował, ale szalenie mnie korci, żeby się jej w całości poświęcić.</p>
<p>Gorąco polecam. </p>
<p><iframe src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Frayman-origins-szalenstwo-w-czystej-formie&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/rayman-origins-szalenstwo-w-czystej-formie/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>15</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Assassin&#8217;s Creed: Revelations. Pierwsze wrażenia? Rewelacja.</title>
		<link>http://zagraceni.pl/assassins-creed-revelations-pierwsze-wrazenia-rewelacja</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/assassins-creed-revelations-pierwsze-wrazenia-rewelacja#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Dec 2011 11:49:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[To jest grane]]></category>
		<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>
		<category><![CDATA[assassin's creed: revelations]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsze wrażenia]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5249</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="285" height="300" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/revelations-pierwszewrazenia-285x300.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="revelations-pierwszewrazenia" title="revelations-pierwszewrazenia" /></p>Jestem wielkim fanem Assassin&#8217;s Creeda. Pierwszą część skończyłem z zapartym tchem, wykonując nie tylko tyle misji pobocznych, ile było potrzebnych do przeprowadzenia kolejnego zabójstwa, ale wszystkie &#8211; i jeszcze żałowałem, że jest ich tak mało. Dwójka to było spełnienie marzeń, a Brotherhood &#8211; rozwinięcie wszystkiego, co się dało w grze rozwinąć. Jako że tę ostatnią [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="285" height="300" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/revelations-pierwszewrazenia-285x300.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="revelations-pierwszewrazenia" title="revelations-pierwszewrazenia" /></p><p>Jestem wielkim fanem Assassin&#8217;s Creeda. Pierwszą część skończyłem z zapartym tchem, wykonując nie tylko tyle misji pobocznych, ile było potrzebnych do przeprowadzenia kolejnego zabójstwa, ale wszystkie &#8211; i jeszcze żałowałem, że jest ich tak mało. Dwójka to było spełnienie marzeń, a Brotherhood &#8211; rozwinięcie wszystkiego, co się dało w grze rozwinąć. Jako że tę ostatnią skończyłem niedawno, obawiałem się, że Revelations mnie nie zachwyci. Ale myliłem się, bo zachwyciło.</p>
<p>W zasadzie nie wiem co jest tutaj magicznego, ale gra ma w sobie to coś, przez co nie mogę wstać od konsoli. Spróbuję więc spisać pierwsze wrażenia trochę odwrotnie &#8211; przez pryzmat wad wymienianych powszechnie jako terminalne problemy Revelations.</p>
<p>Walka jest prosta &#8211; owszem, jest prosta, taka jak zawsze była. Ale dzięki nowemu modułowi petard, które skręca się własnoręcznie z trzech składników (korpus, proch, efekt), wkracza na zupełnie inny poziom. Najpierw petarda hukowa, wszyscy zbiegają się sprawdzić co tu tak huknęło, a potem sru &#8211; petarda z bieluniem w środek i wszyscy się trują gazem. Albo weselej &#8211; strzałka trująca w strażnika i petarda ze złotymi monetami pod nogi. Albo jeszcze inaczej&#8230; możliwości jest masa. Oczywiście nie ma żadnego przymusu korzystania z petard, ale po tym, jak sobie przeszedłem wszystkie petardowe tutoriale, dopiero zrozumiałem, jak fajny to jest pomysł i jak zapewne milion jeszcze razy przyda mi się korpus z lontem, który nie wybucha po uderzeniu, tylko po 3 sekundach, więc można go dyskretnie pyrgnąć przez mur, odbijając od ściany.</p>
<p>Miasto jest nieciekawe &#8211; owszem, jest tak samo nieciekawe jak Wenecja, Florencja i Rzym. Oh wait&#8230; Konstantynopol ma swój smaczek, chociaż faktycznie mógłby się trochę bardziej różnić od tego, co widziałem w poprzednich grach, spodziewałbym się nieco innej architektury &#8211; chociaż ekspertem nie jestem, intuicyjnie wydaje mi się, że można było to miasto nieco bardziej uegzotycznić i nie, nie chodzi mi o to, żeby nastawiać więcej meczetów.</p>
<p>Za dużo zajęć przy zdobywaniu kryjówek &#8211; owszem, teraz nie wystarczy ukatrupienie kapitana, trzeba go najpierw znaleźć, ale to dodaje pieprzu i tak już ciekawemu wbijaniu się na teren wroga. To, że taka akcja przeradza się w masową masakrę to jedynie wina wykonawcy, a nie gry &#8211; dla mnie świetne jest, że da się przejęcie kawałka miasta przeprowadzić zarówno frontalnie, jak i dyskretnie. </p>
<p>Jeśli chodzi o obronę kryjówki i minigrę coś a la tower defense &#8211; to nie rozumiem, co się w niej może nie podobać. Mamy sloty na wieżyczki (tutaj asasynów)?. Mamy. Mamy blokady na trasie creepów? Mamy. Mamy specjale, system ekonomiczny, drobne kombinowanie? Wszystko na miejscu. Ale wreszcie &#8211; mamy możliwość w ogóle nigdy tych misji nie odpalać? NO JASNE, że mamy. Wystarczy grać ostrożnie, a nie miotać się jak ranny łoś po całym mieście. W tej części wprawdzie status poszukiwanego zgubić trudniej niż poprzednio (zniknęły plakaty, trzeba przekupować heroldów albo polować na agentów wroga), ale jest to zajęcie na minutkę-dwie. Ale nie, lepiej popłakać, że tower defense niefajny&#8230;</p>
<p>Metagra z wysyłaniem asasynów na misje jest żmudna &#8211; owszem, jest, jeśli poświęca się czas wyłącznie jej. Jeśli traktujemy ją jako tło (a tak właśnie ją traktuję), to jest całkiem przyjemnie, zwłaszcza przy nieco większej liczbie asasynów. W Revelations dodatkowo mam jeszcze cel w tej całej metagrze &#8211; awansowanie asasynów na 10 level, obsadzenie nimi kryjówek w mieście, dodatkowe wylevelowanie i misje specjalne, czyniące z nich asasyńskich mistrzów. Metagra jest więc doskonale zgamifikowana i szalenie mi pasuje do klimatu rozgrywki.</p>
<p>Ostrze z hakiem nic nie zmienia &#8211; zmienia, i to bardzo dużo. Można się na nim ślizgać na linach (a więc przemieszczać szybciej), jest kilka przydatnych trików na najbardziej upierdliwych strażników, których się żadna kontra ani atak nie imają, jest wyraźne przyspieszenie wspinaczki na wysokich, pionowych ścianach.</p>
<p>Grafika jest, jaka była &#8211; nieprawda, jest dużo bardziej kolorowa, a przez to wyrazista, chociaż konsole faktycznie pod względem jakości grafy podpierają się już nosem. Batman: Arkham City jest ładniejszy od Revelations, ale Ezio i Altair też się nie mają czego wstydzić, zwłaszcza że działają w znacznie bardziej zatłoczonym środowisku.</p>
<p>Poziomy Desmonda to jakaś pomyłka &#8211; gameplayowo jest to bardzo prosta gra logiczna jak na razie, ale mi, fanowi, podoba się zasypywanie dziur w jego pamięci i przypominanie, skąd się wziął i co się działo w jego przeszłości. Mogło być to tylko filmikiem? Mogło być, i też byłoby fajne. Jest grywalne? Tym lepiej dla tych sekwencji.</p>
<p>Miało być krótko, wyszło długo. Ale wniosek mam taki, że w Revelations należy zagrać, bo gra jest świetna, zwłaszcza dla fanów serii. Polecam.</p>
<p>PS. Doceńcie fotę, bardziej żałosnej nie udało mi się znaleźć <img src='http://zagraceni.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p><iframe src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Fassassins-creed-revelations-pierwsze-wrazenia-rewelacja&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/assassins-creed-revelations-pierwsze-wrazenia-rewelacja/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lego Harry Potter: Years 5-7. No co?!</title>
		<link>http://zagraceni.pl/lego-harry-potter-years-5-7-no-co</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/lego-harry-potter-years-5-7-no-co#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Nov 2011 16:30:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Acziwmęty]]></category>
		<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[To jest grane]]></category>
		<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>
		<category><![CDATA[lego harry potter 2]]></category>
		<category><![CDATA[lego harry potter: years 5-7]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[review]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5234</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="291" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/lhp2-opener-300x291.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="lhp2-opener" title="lhp2-opener" /></p>Dawno nie pisałem, będąc zajętym między innymi chodzeniem na konferencję dotyczącą trendów w światku growym, o której jakiegoś mega wpisu nie będę kręcił, ale za to przytoczę coś ciekawostkowego na dniach. Dziś jednak o grze, która przemknęła pod radarem dosłownie wszystkich, a absolutnie na to nie zasługuje. Mowa o drugiej odsłonie Lego Harry Potter, gry [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="291" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/lhp2-opener-300x291.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="lhp2-opener" title="lhp2-opener" /></p><p>Dawno nie pisałem, będąc zajętym między innymi chodzeniem na konferencję dotyczącą trendów w światku growym, o której jakiegoś mega wpisu nie będę kręcił, ale za to przytoczę coś ciekawostkowego na dniach. Dziś jednak o grze, która przemknęła pod radarem dosłownie wszystkich, a absolutnie na to nie zasługuje. Mowa o drugiej odsłonie Lego Harry Potter, gry niesłusznie uważanej za produkcję dla dzieci, podczas gdy tatusiowie (jak ja) świetnie się przy niej bawią.</p>
<p>Zakładam, że większość czytających to wie, ale i tak powtórzę &#8211; jestem maniakiem legogier, maniakiem, który z uporem maniaka maniakalnie stara się wszystkie skończyć na 100 procent z jednym wyjątkiem glitcha w pierwszym Lego HP (nie miałem siły zaczynać od początku) oraz drugim wyjątkiem Lego SWIII (nie miałem siły grać w misje RTS-owe). Z tego mojego zmaniaczenia wypłynie zatem tekst przeznaczony dla fanów legogier.</p>
<p>Mam do nich jedno przesłanie &#8211; kupujcie Lego Harry Potter: Years 5-7, albowiem zaprawdę powiadam, jest to najlepsza legogra od czasu poprzedniego Lego HP (lub Lego IJ2, zależy kto jakie gry lubi). Autorzy z problemu stale zmieniającego się miejsca akcji w trzech ostatnich tomach przygód Harry&#8217;ego Pottera zrobili zaletę gry w jedyny możliwy sposób &#8211; przygotowując wszystkie miejscówki, a potem jeszcze kilka.</p>
<p>Dość powiedzieć, że w tej odsłonie międzymisjowy hub zawiera około pięćdziesięciu (yowza!) rozmaitych pomieszczeń, a w każdym jest masa roboty (oczywiście po skończeniu głównej fabuły). Jakby tego było mało, autorzy dali czadu i każdy rok edukacji Harry&#8217;ego to sześć misji, a połączenia między nimi odbywają się często w hubie &#8211; i to również w formie małych zadań. Nie ma więc niefajnego wybierania zadania w tablicy ani bezmyślnego łażenia za Prawie-Bezgłowym-Nickiem, w trybie fabularnym gra łączy się w jedną megamisję, co jakiś czas przerywaną ekranem podsumowania, który zasadniczo nie ma wielkiego sensu, bo jest zaszłością z poprzednich części.</p>
<p>Chylę czoła przed ogromem pracy, jaką Traveller&#8217;s Tales wykonali w swoim najlepszym dziele. Zaprojektować to wszystko, połączyć w jedną całość, przenieść chaotyczną i poszarpaną akcję ostatnich trzech książek (i czterech filmów) na tę całość właśnie, a potem jeszcze obudować fajnymi pomysłami &#8211; nie wyobrażam sobie, ile trzeba było nad tym siedzieć. Ale wszystko wymyślono świetnie, a na potwierdzenie przedstawiam <span style="color: #0000ff;"><a href="http://imageshack.us/f/20/legohp57map.png/"><span style="color: #0000ff;">link do mapy samego huba w Lego Harry Potter: Years 5-7</span></a></span>. Robi wrażenie nawet w takiej formie.</p>
<p>W dziedzinie gameplayu połączono wszystko ze wszystkim, mamy więc tu nawet łażenie po ścianach niczym w Lego Batman, naprawianie (poprzez nawalanie kluczem) z Lego Indiana Jones i tylko brakuje poziomów, w których bohaterowie się rozłączają (jak w Lego Star Wars III). Stary zestaw czarów podmieniono w znacznej mierze na nowy, dużo ciekawszy i dużo fajniejszy. Skończyły się mandragory i konieczność noszenia nauszników, dodano wycinanie kształtów w ścianach (Lego SW III się kłania i miecze świetlne) oraz przezabawne nalewanie wody do niektórych obiektów, oznaczonych kropelką.</p>
<p>Grindowanie poziomów nie powinno sprawiać zbyt wielkich problemów, bo w toku fabuły odblokowałem już nawet ludzi o zdolnościach czarnomagicznych (tutaj leżał główny problem pierwszego Lego HP, trzeba było wiedzieć gdzie szukać grywalnego śmierciożercy). Już się sam do siebie uśmiecham na myśl o tym, ile czasu spędzę, orając huba w poszukiwaniu cegiełek i studentów w opałach, mniam.</p>
<p>Legomaniacy, a zwłaszcza ich dzieci będą zachwyceni. Gra jest znacznie mroczniejsza od pierwszej (z oczywistych względów fabularnych), ale wciąż trzyma się tych samych, fajnych i przystępnych reguł. Gorąco polecam. PS. Jak zwykle łatwe achievementy.</p>
<p><iframe src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Flego-harry-potter-years-5-7-no-co&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/lego-harry-potter-years-5-7-no-co/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Starość nie radość&#8230;</title>
		<link>http://zagraceni.pl/starosc-nie-radosc</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/starosc-nie-radosc#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2011 17:31:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>massca</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[igranie.com]]></category>
		<category><![CDATA[ipad]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[xbox]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5085</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy trzy lata temu zakładałem tego bloga, tworzyłem zgrany duet z moją konsolą (X360). Ona w pełni sił witalnych, tryskająca miesiąc w miesiąc świeżymi tytułami, czarująca grafiką i grywalnością. Ja też nie mogłem narzekać &#8211; dobra, spokojna praca blisko domu, tolerująca moje hobby żona, dużo czasu na granie i pisanie. Ale czasy się zmieniły.  W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy trzy lata temu zakładałem tego bloga, tworzyłem zgrany duet z moją konsolą (X360). Ona w pełni sił witalnych, tryskająca miesiąc w miesiąc świeżymi tytułami, czarująca grafiką i grywalnością. Ja też nie mogłem narzekać &#8211; dobra, spokojna praca blisko domu, tolerująca moje hobby żona, dużo czasu na granie i pisanie.</p>
<p>Ale czasy się zmieniły.  W moim życiu pojawiła się rok temu wspaniała córka. Z jednej strony motywuje mnie do rzeczy do których nigdy wcześniej nie mogłem się zabrać (regularne bieganie, łącznie z ukończeniem maratonu miesiąc temu), z drugiej jak mały wampir któremu nie można się oprzeć wyciąga ze mnie resztki dziennych pokładów energii. Po całym dniu w pracy i całej procedurze zabawy, kąpania i usypiania malucha mam tylko ochotę walnąć się na kanapę i &#8230;.</p>
<p>No właśnie, kiedyś sięgałem po pada. <strong>Dzisiaj sięgam po &#8230;aj-pada</strong>. Przechodzę wolną, ale nieubłaganą konwersję z hardkora na dobiegającego czterdziestki applowskiego każułala. Oceńcie to jak chcecie, ja piszę szczerze jak jest.</p>
<p>Mam coraz mniej ochoty i siły na granie na konsoli. Po pierwsze, nie ma właściwie tytułów które by mnie szczerze elektryzowały (wyjątek od reguły : nadchodzący BF3, OK, niech będzie, ten jeden&#8230;) . Każda nowa gra która mogłaby mnie ewentualnie zainteresować ma w tytule na końcu jakaś cyferkę. Dwójka, trójka, dziesiątka. Zero nowych pomysłów, jazda na sprawdzonych patentach. Dostaję to samo, tylko ciut więcej i ciut inaczej. Nie mówię że te gry są złe, nie. Po prostu już mnie nie ekscytują. Ilość ponad jakość. Kasa ponad pomysł. Możecie się nie zgadzać &#8211; to tylko moje odczucia.</p>
<p>Jest jeszcze inny aspekt &#8211; czasami po prostu mi się nie chce. Kiedy przechodziłem z PCta na konsolę, wszystko było proste, łatwe i szybkie &#8211; wziąć pada, wsadzić płytę, zacząć grać. Teraz nawet to sprawia mi problem. Z wiekiem zauważam kolejne przeszkody na drodze do rozrywki &#8211; poszukać pada, wyciągnąć z ukrycia (przed łapkami córy) pudełko z grą, zamienić dysk z Teletubisiami na dysk z Deus Exem, włączyć telewizor na odpowiedni kanał, włączyć wzmacniacz, wyciszyć telewizor, podłączyć słuchawki (córa śpi) i na koniec przypomnieć sobie o co chodziło w ostatnim levelu Duesa i na którym shackowanym komputerze był ten Ważny Email przy którym ostatnio zasnąłem.</p>
<p>A może to iPad2 którego mam od paru miesięcy tak mnie rozpuścił? Tutaj rozrywka jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Biorę w dłoń, klikam w ikonę, dwie, trzy sekundy później gra czeka na moje palce. A może to fakt, że nowości kosztują parę złotych za sztukę i pojawiają się każdego dnia? Może to niesamowite pomysły na jakich opierają się najlepsze aktualnie gry na tę platformę? Pomysły, które nie wymagają wielkich, milionowych budżetów, korporacji i kampanii reklamowych. Proste, wciągające gry, które zapewniają mi jedno &#8211; miły, piętnastominutowych masaż szarych komórek tuż przed zaśnięciem.</p>
<p><strong>Nie chcę porównywać jednej platformy z drugą. To nie ma sensu. Tak samo jak nie ma sensu robienia na tablety gier, jakie dominują na stacjonarkach.</strong> Każde zwierze ma swoją strefę wypasu i tak samo jest w grach. Chcę tylko popełnić ten wpis, żeby zostawić po sobie ślad w tym ciekawym momencie dla aktualnej generacji konsol Microsoftu i Sony. Momencie w którym coraz więcej hardkorowców wraca do high-endowych pecetów, dających im doznania wizualne jakich już nie zobaczymy na Xboxie czy Plejaku i momencie w którym weterani gamingu tacy jak ja zwracają się w stronę tabletów i smartfonów oraz gier niedawno jeszcze pogardzanych i lekceważonych.</p>
<p>Widzę bowiem w tym segmencie potencjał. I to tak wielki, że kolejna generacja konsol stacjonarnych stać może pod dużym znakiem zapytania. Presję poczuły już przenośne konsolki Nintendo i Sony, tracąc powoli rację bytu, za moment ten sam chłodny oddech przenośnego wymiatacza ze 100% cyfrową dystrybucją tysięcy gier owieje te wielkie grzmoty jakie kurzą się w naszych salonach. Wystarczy bowiem podpiąć iPada pod telewizor i już mamy konsolę dla tych, którzy wolą większą odległość od ekranu. Sterowanie? Pryszcz, za moment pojawią się kontrolery i do tego.</p>
<p>Wiem, że nie przekonam hardkorowców którzy tną co wieczór na konsolach czy pecetach. Ale wierzę, że ci których czas i życie docisnęło już trochę do gleby i na starość zafundowali sobie iPada czy innego przenośnego gadżeta, przeżywają swoją <strong>drugą grową młodość</strong>. Cieszą się, widząc to co widzieli na ZX Spectrum czy Atari: gry są znowu takie jak kiedyś: zręcznościowe, logiczne, proste, tanie, krótkie ale pomysłowe, zaskakujące, śmieszne czy zakręcone. Znudzi ci się po dwóch godzinach? Trudno, nic się nie stało, wydałeś na nią pewnie mniej niż na piwo w knajpie. Puk, puk w ekran, kupiona następna. I w ten sposób miesięcznie gram w dziesięć czy dwadzieścia nowych gier, wydając na to mniej niż na n-tą cześć jakiegoś odgrzewańca na Xboxa.</p>
<p>Starość nie radość. Może dlatego przyszedł czas na nowość&#8230;?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>I na koniec zaproszenie:</p>
<h2><strong><a title="gry na ipada i iphona" href="http://igranie.com" target="_blank">www.iGranie.com</a></strong></h2>
<p>Nowy serwis, w który stworzyliśmy razem z Cubitussem, poświęcony temu co najciekawsze na platformę iOS. Wszystkich którzy posiadają zabawki Jobsa, lubą grać i szukają szczerych rekomendacji &#8211; zapraszamy.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>massca</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/starosc-nie-radosc/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy Ty masz na to czas</title>
		<link>http://zagraceni.pl/kiedy-ty-masz-na-to-czas</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/kiedy-ty-masz-na-to-czas#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 02 Oct 2011 15:28:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>
		<category><![CDATA[czas na granie]]></category>
		<category><![CDATA[driver]]></category>
		<category><![CDATA[gta iv]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5008</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="294" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/10/czas-na-granie-opener-300x294.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="czas-na-granie-opener" title="czas-na-granie-opener" /></p>Dzisiaj niedzielnie poroztrząsam problem socjologiczny, coraz częściej pojawiający się w rozmowach z moimi znajomymi, a mianowicie &#8220;kiedy Ty znajdujesz na to wszystko czas&#8221;. Wielokrotnie niegrający ludzie na wieść o tym, że prowadzę sobie bloga o grach i jeszcze na dodatek (bezczelnie zapewne) gram sobie w wolnych chwilach, patrzą na mnie z mieszanką zdumienia i podziwu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="294" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/10/czas-na-granie-opener-300x294.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="czas-na-granie-opener" title="czas-na-granie-opener" /></p><p>Dzisiaj niedzielnie poroztrząsam problem socjologiczny, coraz częściej pojawiający się w rozmowach z moimi znajomymi, a mianowicie &#8220;kiedy Ty znajdujesz na to wszystko czas&#8221;.</p>
<p>Wielokrotnie niegrający ludzie na wieść o tym, że prowadzę sobie bloga o grach i jeszcze na dodatek (bezczelnie zapewne) gram sobie w wolnych chwilach, patrzą na mnie z mieszanką zdumienia i podziwu graniczącego z zazdrością, mówiąc &#8220;och, jak ja Ci zazdroszczę, chciałbym mieć tyle czasu co Ty&#8221;. Irytują mnie tym przepotwornie, bo zakładają najwyraźniej, że moje życie w porównaniu z ich życiem to pasmo opieprzania się i leżenia brzuchem do góry z padem w garści.</p>
<p>Otóż nie, odpowiadam im. Otóż nie. Poświęcenie się swojemu hobby, czy jest to granie na konsoli i komputerze, czy zbieranie znaczków pocztowych, wymaga poświęcenia właśnie, a więc rezygnacji z niektórych przyjemności dla tego hobby. Nie oszukujmy się, w naszym współczesnym życiu najbardziej pożądanym surowcem jest czas, nic innego. Jestem wobec tego miernym partnerem do rozmowy na temat wyższości You Can Dance nad Tańcem z gwiazdami &#8211; całkowicie świadomie wybieram bowiem inne zajęcie zamiast czegoś, co wiele ludzi uważa za całkowicie rozsądne i normalne spędzanie wieczoru.</p>
<p>Ba, jakby jeszcze tego było mało, nie jestem sam i nie odziedziczyłem wielkiego spadku. Przez większość dnia zatem pracuję, a poza tym mam jeszcze życie rodzinne i granie (zwłaszcza w gry o rżnięciu świniaków piłą mechaniczną) nie jest możliwe nawet zaraz po pracy. W tym celu właśnie poświęcam na granie godziny należne spaniu: jeśli ktoś z Was widzi mnie online po 23:30, to ja właśnie wtedy zasuwam przez jakieś pustkowie z karabinem w garści. Zwykle padam na pysk koło pierwszej, ale jak robimy z masscą jakiegoś coopa, to i do drugiej zdarza nam się siedzieć.</p>
<p>Oczywiście z racji na wiek i ogólne zmęczenie materiału czasami przymykają mi się oczy ze zmęczenia, ale sekret leży właśnie tutaj: poświęcam na granie chwile, które inni poświęcają na coś innego. I &#8211; po raz tysiąc czterysta czterdziesty ósmy &#8211; nie, gry nie są tylko dla dzieci. I nie, nie wiem w co powinien zagrać Twój sześcioletni synek jak już skończył GTA IV, bo nie wiem, jak mocno trzeba nie ogarniać współczesnej kultury, żeby pozwolić dziecku grać w grę dla dorosłych. Tak, serio, są gry dla dorosłych. Aha, jest ich nawet większość.</p>
<p>Zaskoczony? Ja też jestem zaskoczony. A teraz idź oglądaj Must Be The Music, a ja sobie zrobię kilka misji w Driverze.</p>
<p><iframe src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Fkiedy-ty-masz-na-to-czas&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/kiedy-ty-masz-na-to-czas/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wakacje mobile</title>
		<link>http://zagraceni.pl/wakacje-mobile</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/wakacje-mobile#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Aug 2011 13:22:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>
		<category><![CDATA[angry birds]]></category>
		<category><![CDATA[anomaly: warzone earth]]></category>
		<category><![CDATA[flight control]]></category>
		<category><![CDATA[fruit ninja]]></category>
		<category><![CDATA[infinity blade]]></category>
		<category><![CDATA[platns vs zombies]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=4889</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="241" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/08/powakacjach.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="powakacjach" title="powakacjach" /></p>Pierwszy raz od nie wiem kiedy nie wziąłem ze sobą PSP na wakacje i postanowiłem skupić się na następujących rozrywkach: pływaniu, opalaniu się, pływaniu, nurkowaniu, opalaniu się oraz pływaniu i czytaniu na leżaku. Od biedy, uznałem, mogę zabrać też ze sobą parę gier na iPadzie i iPhonie, które &#8211; gdy już przeczytałem wszystko, co chciałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="241" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/08/powakacjach.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="powakacjach" title="powakacjach" /></p><p>Pierwszy raz od nie wiem kiedy nie wziąłem ze sobą PSP na wakacje i postanowiłem skupić się na następujących rozrywkach: pływaniu, opalaniu się, pływaniu, nurkowaniu, opalaniu się oraz pływaniu i czytaniu na leżaku. Od biedy, uznałem, mogę zabrać też ze sobą parę <a href="http://www.igranie.com">gier na iPadzie i iPhonie</a>, które &#8211; gdy już przeczytałem wszystko, co chciałem przeczytać (w tym Grę o tron) &#8211; uratowały mnie przed koniecznością zastanawiania się, czy chcę pływać, czy się opalać.</p>
<p>Na iPhone&#8217;ie nie da się wygodniej grać, bo jest za mały, dlatego też nie wydziwiałem i pomimo zakupu Anomaly: Warzone Earth (a co, trzeba wspierać swoich!) nie grałem w niego, tylko w co innego. No dobra, główny powód to zbyt słabe WiFi w hotelu, żeby dało radę udźwignąć 100 MB transferu, więc musiałem pozostać przy tym, w co zawsze grałem.</p>
<p>I tak: we <a href="http://igranie.com/fruit-ninja-najlepsze-60-sekund-na-iphoneie/">Fruit Ninja</a> mój aktualny rekord w arcade mode to 1070 punktów i kurde nie da się więcej. Chyba.</p>
<p>W <a href="http://igranie.com/angry-birds-gra-ktora-musisz-miec/">Angry Birds</a> nie mogę już grać (jestem w trzecim zestawie leveli), bo gra jest zbyt frustrująca.</p>
<p>Death Rally skończyłem, wygrywając z The Adversary. Swoją drogą kapitalna ta gra.</p>
<p>Infinity Blade jest nudne i za ciemne na granie w pełnym słońcu.</p>
<p><a href="http://igranie.com/plants-vs-zombies-najlepszy-tower-defense/">Plants vs Zombies</a> skończone piąty raz. Już nie mogę więcej.</p>
<p>Na iPadzie było nieco lepiej, bo podciągnąłem Grand Theft Auto: Chinatown Wars, w które gram chyba juz od dwóch lat (na różnych platformach) i nigdy nie udało mi się go skończyć. Muszę przyznać, że wirtualna gałka na iPadzie sprawdza się całkiem nieźle, grało mi się znacznie lepiej niż na PSP, gdzie z paroma misjami autentycznie się męczyłem, a tutaj przeleciałem przez nie za pierwszym podejściem.</p>
<p>Flight Control HD w pierwszej chwili wydało mi się strasznie nudne i infantylne, ale trzy godziny później zorientowałem się, że coś w tej grze jednak jest. Brakuje bardzo trybu kampanii i jakiejś innej zachęty niż tylko pobicie poprzedniego highscore&#8217;a. Za to we dwóch gra się przesympatycznie na split screenie.</p>
<p>Wracam do poważnej rozrywki. Dzisiaj, jak Bóg da, Deus Ex evening.</p>
<p>Witam wszystkich ponownie, tak przy okazji. Update&#8217;y będą znów regularne (w miarę wytrzymałości autora). <img src='http://zagraceni.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/wakacje-mobile/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>We were on a break!</title>
		<link>http://zagraceni.pl/we-were-on-a-break</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/we-were-on-a-break#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Aug 2011 20:25:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[break]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=4880</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="228" height="149" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/08/break_opener.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="break_opener" title="break_opener" /></p>To jest ten moment w roku, kiedy autor bloga wyjeżdża z rodziną i dziećmi, a jego współautorzy udają, że ich nie ma . Wracam za 2 tygodnie, marne szanse na apdejty przez ten czas. Na podróż i plażowanie tym razem &#8211; jak i poprzednim &#8211; zabieram jedynie iP i liczę na to, że w hotelu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="228" height="149" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/08/break_opener.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="break_opener" title="break_opener" /></p><p>To jest ten moment w roku, kiedy autor bloga wyjeżdża z rodziną i dziećmi, a jego współautorzy udają, że ich nie ma <img src='http://zagraceni.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> . Wracam za 2 tygodnie, marne szanse na apdejty przez ten czas. Na podróż i plażowanie tym razem &#8211; jak i poprzednim &#8211; zabieram jedynie iP i liczę na to, że w hotelu będzie WiFi, jak mnie najdzie na granie. Nie wiem natomiast czy mnie najdzie, bo dawno nic nie czytałem, więc biorę ze sobą parę cegieł w celach nadgonienia.</p>
<p>Trzymajcie się i wróćcie tu pod koniec miesiąca <img src='http://zagraceni.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/we-were-on-a-break/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>6</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Auta 2 &#8211; pierwsze wrażenia</title>
		<link>http://zagraceni.pl/auta-2-pierwsze-wrazenia</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/auta-2-pierwsze-wrazenia#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jul 2011 14:54:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[To jest grane]]></category>
		<category><![CDATA[auta 2]]></category>
		<category><![CDATA[cars 2]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsze wrażenia]]></category>
		<category><![CDATA[preview]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=4761</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="274" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/07/auta2_opener-300x274.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="auta2_opener" title="auta2_opener" /></p>Typowy post dla tatusiów, ale mam nadzieję wytrzymacie nerwowo. Ponieważ obejrzeliśmy w kinie z dzieciakami Auta 2 (w moim odczuciu gorsze od lekko sentymentalnej jedynki, za to na pewno bardziej michaelbayowe, no i wreszcie głównym bohaterem nie jest pyszałkowaty Zygzak), pojawiła się konieczność zakupu gry o analogicznym tytule. Opierałem się długo, mając w pamięci dwa [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="274" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/07/auta2_opener-300x274.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="auta2_opener" title="auta2_opener" /></p><p>Typowy post dla tatusiów, ale mam nadzieję wytrzymacie nerwowo. Ponieważ obejrzeliśmy w kinie z dzieciakami Auta 2 (w moim odczuciu gorsze od lekko sentymentalnej jedynki, za to na pewno bardziej michaelbayowe, no i wreszcie głównym bohaterem nie jest pyszałkowaty Zygzak), pojawiła się konieczność zakupu gry o analogicznym tytule. Opierałem się długo, mając w pamięci dwa krapy, którymi Disney próbował zepsuć pamięć o świetnym filmie, ale w końcu uległem.</p>
<p>I cóż się okazało! Szok i przerażenie! Auta 2 jest bardzo, ale to bardzo dobrą grą o samochodzikach, nieporównywalnie lepszą (a przede wszystkim &#8211; ładniejszą) od tego, co serwowano nam dotychczas. Ba, wreszcie ten tytuł zasługuje na logo Pixara pojawiające się na początku, bo jest i ładny, i kolorowy, i szybki.</p>
<p>Filozofia gry została zmieniona zgodnie z duchem filmu i teraz samochodziki są tajnymi agentami, wypełniającymi rozmaite misje. Misje odbywają się na zamkniętych torach i jak na razie wiążą się stricte z jazdą &#8211; a to trzeba natrzaskać trików (a jest ich sporo), a to porozwalać przeciwników, a to wygrać wyścig &#8211; jest fajnie. W miarę zdobywania kolejnych poziomów rozwoju naszego samochodzikowego agenta, odblokowują się nowe zestawy misji.</p>
<p>I tak sobie ten mój synek siedzi i jeździ, strzela też (bo w Autach 2 samochody są uzbrojone i nierzadko mają całkiem sporo innych bajerów), skacze, wpada w poślizgi, gna na wstecznym i robi jeszcze tysiąc innych rzeczy. I jest mega zadowolony, a wcale nie tak łatwo go zaskoczyć, bo parę gier już w życiu skończył. Czyli gra fajowa, zwłaszcza dla ośmioletnich chłopaków. Jedyny minus xboxowej wersji to &#8211; niestety &#8211; brak polskiej wersji językowej. Odlot ma, a Auta 2 nie mają, przedziwne to dla mnie i smutne, ale co robić, siedzę i tłumaczę jaki jest cel misji.</p>
<p>Poza tym jednak, że pozwolę sobie na cytat ze Złomka z Aut 2 właśnie, &#8220;Ludzieeeeee, ale urwał!!&#8221;.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/auta-2-pierwsze-wrazenia/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rynek z innej planety</title>
		<link>http://zagraceni.pl/rynek-z-innej-planety</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/rynek-z-innej-planety#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Jun 2011 15:59:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>
		<category><![CDATA[esa]]></category>
		<category><![CDATA[raport]]></category>
		<category><![CDATA[wiek grających]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=4684</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="139" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/06/esa_opener-300x139.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="esa_opener" title="esa_opener" /></p>Electronic Software Association opublikowała na swoich stronach raport na temat amerykańskiego rynku gier, patrząc głównie od strony graczy. Wyniki może nie są specjalnie zaskakujące, ale pokazują ciekawą rzecz, o której wszyscy tutaj wiemy: gry nie są dla dzieci. Przeciętny amerykański gracz ma bowiem aż 37 lat, a aż 18% graczy ma powyżej 50 lat. To [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="139" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/06/esa_opener-300x139.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="esa_opener" title="esa_opener" /></p><p>Electronic Software Association <a href="http://www.theesa.com/facts/pdfs/ESA_EF_2011.pdf">opublikowała na swoich stronach raport</a> na temat amerykańskiego rynku gier, patrząc głównie od strony graczy. Wyniki może nie są specjalnie zaskakujące, ale pokazują ciekawą rzecz, o której wszyscy tutaj wiemy: gry nie są dla dzieci.</p>
<p>Przeciętny amerykański gracz ma bowiem aż 37 lat, a aż 18% graczy ma powyżej 50 lat. To tłumaczy dość mocno, dlaczego ci gracze grają akurat w to, w co grają &#8211; a grają (online) głównie w &#8220;puzzle, board games, game show, trivia, card games&#8221; &#8211; i ten dziwaczny, wydawałoby się niszowy fragment rynku ma udział aż&#8230; 47%. Na drugim miejscu, z 21 procentami plasują się klasyczne &#8220;nasze&#8221; gry, a na trzecim, z wynikiem 13%, zagadkowe &#8220;downloadable games&#8221;. Pomieszanie kategorii gatunkowych z formami dystrybucji mocno wszystko zaciemnia, ale gładko widać, czemu PopCap rządzi. I gdzie znajduje się World of Warcraft, 11% graczy deklaruje granie w MMO.</p>
<p>Dobre uzasadnienie do odgrzebywania starych marek &#8211; czyli coś, co wszyscy kochamy &#8211; daje informacja, że przeciętny gracz w US gra aż od 12 lat, a aż 82% graczy ma powyżej 18 roku życia. Wniosek &#8211; nie opłaca się robić gier &#8220;pod młodzież&#8221;, jak już to gry dziecięce, bo po pierwsze przeciętny wiek kupującego gry to aż 41 lat, a po drugie sporo rodziców przyznaje się, że gra ze swoimi dzieciakami przynajmniej raz w tygodniu. Ja też gram, chociaż specjalnie szerokiego wyboru nie ma.</p>
<p>Czy na podstawie tego raportu można wysnuć wniosek o przyszłości rynku? Na podstawie każdego można. Widać jednak po spadku sprzedaży jednostkowej gier w USA, że pudełka zaczynają być przeżytkiem, a ludzie skręcają w stronę rozrywki może nie w chmurze, ale w formach niefizycznych. Gry do ściągnięcia, tak konsolowe jak i pecetowe, zyskują na popularności z każdym dniem. Na dodatek są wyraźnie tańsze w produkcji, więc również producenci zacierają swe cyfrowe rączki.</p>
<p>W ramach podsumowania mam smutną refleksję, że nasz ryneczek dlatego jest taki mały (i z roku na rok coraz mniejszy), bo gry robi się pod rynki największe &#8211; czyli głównie amerykański &#8211; a nasze lolpotrzeby nie zostaną zaspokojone, póki się sami nie ogarniemy i póki dorośli nie zaczną traktować gier jako pełnoprawnej formy rozrywki. To oczywiście nastąpi, ale niezbyt prędko, a my w tym czasie będziemy sobie kupować board i card games&#8230; to znaczy oczywiście gry z prawdziwego zdarzenia.</p>
<p><iframe src="http://www.facebook.com/plugins/like.php?app_id=130508270357523&amp;href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Frynek-z-innej-planety&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font=tahoma&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/rynek-z-innej-planety/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hitman wraca</title>
		<link>http://zagraceni.pl/video/hitman-wraca</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/video/hitman-wraca#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 May 2011 21:44:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>
		<category><![CDATA[hitman: absolution]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?post_type=video&#038;p=4504</guid>
		<description><![CDATA[Uwielbiałem Hitmany. Pierwszego nie rozumiałem, drugi mnie wkurzył, a dopiero przy Contracts zrozumiałem, jaka to kapitalna gra. Do Blood Money siadałem już uzbrojony w odpowiednie podejście &#8211; musi być cicho &#8211; i nie zawiodła mnie ani jedna sekunda tej gry, włącznie z napisami końcowymi i tym, co działo się po nich. Z otwartymi ramionami witam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uwielbiałem Hitmany. Pierwszego nie rozumiałem, drugi mnie wkurzył, a dopiero przy Contracts zrozumiałem, jaka to kapitalna gra. Do Blood Money siadałem już uzbrojony w odpowiednie podejście &#8211; musi być cicho &#8211; i nie zawiodła mnie ani jedna sekunda tej gry, włącznie z napisami końcowymi i tym, co działo się po nich.</p>
<p>Z otwartymi ramionami witam więc powrót serii. Na razie widać tylko załączony teaserek, ale na pewno zaraz pojawią się następne informacje. Ciekaw jestem tylko, jak stary pomysł poradzi sobie w nowej erze gier, w której skradanie i planowanie dawno odeszło do lamusa&#8230; chyba szykuje się gra idealna dla zagraconych.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/video/hitman-wraca/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

