<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Zagraceni.pl - Blog graczy 30+ &#187; Featured Articles</title>
	<atom:link href="http://zagraceni.pl/category/featured-articles/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://zagraceni.pl</link>
	<description>Blog graczy 30+</description>
	<lastBuildDate>Fri, 18 May 2012 08:48:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>W MMO bez zmian&#8230;</title>
		<link>http://zagraceni.pl/w-mmo-bez-zmian</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/w-mmo-bez-zmian#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 May 2012 11:38:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[abo]]></category>
		<category><![CDATA[ilość abonentów]]></category>
		<category><![CDATA[liczba abonamentów]]></category>
		<category><![CDATA[liczba abonentów]]></category>
		<category><![CDATA[star wars: the old republic]]></category>
		<category><![CDATA[world of warcraft]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5666</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="170" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/swtor-przegrywa-300x170.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="swtor-przegrywa" title="swtor-przegrywa" /></p>Pojawiły się porównywalne dane od Blizzarda i Electronic Arts na temat liczby abonamentów w ich flagowych produktach. Star Wars: The Old Republic, w którego sobie nienerwowo pykam, w przeciągu kwartału zanotował bardzo nieprzyjemny dla akcjonariuszy spadek, a tymczasem World of Warcraft zapewne też zanotował spadek, ale sprytnie go zamaskował. Zacznijmy od większej oczywistości, czyli gry [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="170" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/swtor-przegrywa-300x170.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="swtor-przegrywa" title="swtor-przegrywa" /></p><p>Pojawiły się porównywalne dane od Blizzarda i Electronic Arts na temat liczby abonamentów w ich flagowych produktach. Star Wars: The Old Republic, <span style="color: #0000ff;"><a href="http://zagraceni.pl/star-wars-the-old-republic-dziecko-gra"><span style="color: #0000ff;">w którego sobie nienerwowo pykam</span></a></span>, w przeciągu kwartału zanotował bardzo nieprzyjemny dla akcjonariuszy spadek, a tymczasem World of Warcraft zapewne też zanotował spadek, ale sprytnie go zamaskował.</p>
<p>Zacznijmy od większej oczywistości, czyli gry od EA &#8211; w lutym raportowano 1,7 miliona subskrybentów, teraz za to gra w STWOR-a aż o 400 tysięcy ludzi mniej! To spadek o niemal 25 procent, co jak na grę świeżo po premierze, dopieszczaną patchami i kampaniami reklamowymi &#8211; a na dodatek grę całkiem przyzwoitą w początkowym odbiorze &#8211; jest wynikiem katastrofalnym.</p>
<p>WoW tymczasem siedzi sobie wygodnie na tronie z ostrzy i nic sobie nie robi z nadchodzącej zimy. Dziś Blizzard podał do wiadomości, iż w grze aktywnych jest aż 10,2 miliona abonamentów. Natomiast tutaj nadchodzi trik, dzięki któremu schowano faktyczny spadek zainteresowania ludności WoW-em: po pierwsze, WoW przez dłuższą chwilę był nieobecny w Chinach, które są gargantuicznym rynkiem i które w oczywisty sposób zaciemniają obraz tego, jak gra sobie radzi globalnie. Po drugie pośród tych 10,2 milionów abonentów aż 1,2 miliona to roczne subskrypcje, nagradzane &#8211; przypominam &#8211; darmową kopią Diablo III. Sam się zastanawiałem dłuższą chwilę nad tą opcją, tylko po to, żeby móc sobie wejść do WoW-a kiedy tylko będzie mi się chciało. Dlatego też sądzę, iż te 1,2 miliona to w dużej mierze ludzie, którzy myśleli tak jak ja, a nie prawdziwi, oddani gracze.</p>
<p>Oczywiście biznes mierzy się wyłącznie abonamentami, a nie powodami, dla których ktoś je wykupił, więc nie pozostaje mi nic innego jak uchylić kapelusza przed Blizzardem, który potrafi utrzymywać swoją kluczową liczbę na tak niebotycznym poziomie. Sądzę, że gdyby nie Chiny i Diablo III, byłaby ona o jedną trzecią niższa &#8211; ale broń Boże nie oceniam negatywnie działań Blizza, doceniam kunszt biznesowy. Warto też pamiętać, że w przeciągu ostatniego roku WoW przeszedł na model try before you buy, dzięki któremu można sobie ściągnąć klienta za darmo i równie tanio pograć do 20 poziomu (a to nielichy kawałek gry).</p>
<p>Gdybym był kimś ważniejszym niż jestem, na miejscu EA robiłbym przy SWTOR-ze znacznie więcej niż tylko darmowy weekend czy inne chwilowe promocje. Uważam, że gra powinna jak najszybciej przejść na model free-2-play z odpowiednio przemyślanymi (i odpowiednio drogimi) płatnościami. Potencjał jest spory &#8211; ale z drugiej strony konkurencja na rynku f2p również.</p>
<p>Czas pokaże, czy SWTOR był gigantyczną studnią do pożerania pieniędzy &#8211; i to najbliższy czas. Cena akcji EA spadła o 9% po ogłoszeniu tych wyników i odbudowanie tego spadku zajmie dużo czasu &#8211; zwłaszcza że giełda na pozytywne wiadomości zwykła reagować z wyprzedzeniem. A zbyt dużo pozytywnych wiadomości EA w zanadrzu nie ma, wciąż za firmą ciągnie się smród niepotrzebnych akwizycji i coraz bardziej rozbuchanych kosztów. A wisienką na tym antytorcie coraz bardziej staje się Star Wars: The Old Republic.</p>
<p><iframe src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Fw-mmo-bez-zmian&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/w-mmo-bez-zmian/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>EA zamyka serwery&#8230; chyba trochę zbyt młodych gier</title>
		<link>http://zagraceni.pl/ea-zamyka-serwery-chyba-troche-zbyt-mlodych-gier</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/ea-zamyka-serwery-chyba-troche-zbyt-mlodych-gier#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 15:21:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>
		<category><![CDATA[burnout revenge]]></category>
		<category><![CDATA[ea]]></category>
		<category><![CDATA[electronic arts]]></category>
		<category><![CDATA[godfather ii]]></category>
		<category><![CDATA[Saboteur]]></category>
		<category><![CDATA[zamknięcia trybów multi w grach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5532</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="264" height="297" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/ea-zamyka-gry.png" class="attachment-medium wp-post-image" alt="ea-zamyka-gry" title="ea-zamyka-gry" /></p>To już tradycja, że Electronic Arts co roku daje w łeb trybom sieciowym w pary swoim starych grach. Biznesowo rozumiem taką, a nie inną decyzję &#8211; &#8220;nikt w to nie gra&#8221;, koszty trzeba ciąć i tak dalej. Ale mam poczucie, że zaczyna się wylewać dziecko z kąpielą, nieco zbyt wcześnie zabierając się z nożycami za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="264" height="297" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/ea-zamyka-gry.png" class="attachment-medium wp-post-image" alt="ea-zamyka-gry" title="ea-zamyka-gry" /></p><p>To już tradycja, że Electronic Arts co roku daje w łeb trybom sieciowym w pary swoim starych grach. Biznesowo rozumiem taką, a nie inną decyzję &#8211; &#8220;nikt w to nie gra&#8221;, koszty trzeba ciąć i tak dalej. Ale mam poczucie, że zaczyna się wylewać dziecko z kąpielą, nieco zbyt wcześnie zabierając się z nożycami za niektóre tytuły. Zwłaszcza za takie, w których multiplayer pełni rolę niemalże kluczową. Oto pełna lista gier, w których multi/online przestanie działać już za niecały miesiąc:</p>
<p>BOOM BLOX Bash Party for Wii<br />
Burnout? Revenge for Xbox 360<br />
EA Create for PC, PlayStation 3, Wii and Xbox 360<br />
EA Sports Active 2.0 for PlayStation 3, Wii and Xbox 360<br />
EA Sports Active NFL Training Camp for Wii<br />
FIFA 10 for PlayStation Portable and Wii<br />
The Godfather? II for PC, PlayStation 3 and Xbox 360<br />
MMA for PlayStation 3 and Xbox 360<br />
Need for Speed? ProStreet for PlayStation 3 and Xbox 360<br />
The Saboteur? (loss of The Midnight Club access) for PlayStation 3 and Xbox 360<br />
Spare Parts for PlayStation 3 Xbox 360</p>
<p>Co mnie dziwi, tumani, przestrasza? Nie, nie to, że nie zagram sobie w tryb sieciowy w Godfatherze II, ani nie to, że nie będę mógł nikomu skuć mordy w MMA. Najbardziej dziwi mnie, że zaczyna się cięcie gier singleplayerowych, takich jak The Saboteur. The Midnight Club był darmowym DLC dostępnym w momencie premiery dla &#8220;pierwszych&#8221; użytkowników danego egzemplarza gry, co jest niepokojące, bo oznacza, że w którejś chwili może zniknąć pan proteanin z Mass Effecta 3 tudzież Kobieta-Kot z Batmana (chociaż to akurat nie EA, ale jak się konkurencja zapatrzy na Electroników, to i na taki wspaniały pomysł może wpaść). Nie mam The Midnight Club, ale gdybym był fanem gry, zdrowo bym się wkurzył.</p>
<p>Dziwi mnie również wyłączenie Burnout: Revenge. Gry, która w multi dopiero odkrywa swój sens, a na dodatek gry, która nie ma swojego duchowego następcy. Nie płakałbym po Need for Speedzie czy Call of Duty, ale Burnout? Tak się nie robi, nie bez wydawania nowej edycji. Shame.</p>
<p><iframe src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Fea-zamyka-serwery-chyba-troche-zbyt-mlodych-gier&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/ea-zamyka-serwery-chyba-troche-zbyt-mlodych-gier/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Assassin&#8217;s Creed III &#8211; Stany Zjednoczone!</title>
		<link>http://zagraceni.pl/assassins-creed-iii-stany-zjednoczone</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/assassins-creed-iii-stany-zjednoczone#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Mar 2012 07:54:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[ac3]]></category>
		<category><![CDATA[aciii]]></category>
		<category><![CDATA[assassin's creed 3]]></category>
		<category><![CDATA[assassin's creed iii]]></category>
		<category><![CDATA[reveal]]></category>
		<category><![CDATA[rewolucja amerykańska]]></category>
		<category><![CDATA[usa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5490</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="168" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/ac3-hero-300x168.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="ac3-hero" title="ac3-hero" /></p>Dobrze wiecie, jak jaram się Assassinem, dlatego też każdy news o trzeciej części jest dla mnie na wagę złota. Dziś w nocy (naszego czasu) miały miejsce przynajmniej dwa interesujące wycieki, z których jasno wynika, że Assassin&#8217;s Creed III będzie się toczyć&#8230; w Stanach Zjednoczonych, a konkretnie podczas amerykańskiej rewolucji. Zacznijmy od obrazka, który pojawił się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="168" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/ac3-hero-300x168.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="ac3-hero" title="ac3-hero" /></p><p>Dobrze wiecie, jak jaram się Assassinem, dlatego też każdy news o trzeciej części jest dla mnie na wagę złota. Dziś w nocy (naszego czasu) miały miejsce przynajmniej dwa interesujące wycieki, z których jasno wynika, że Assassin&#8217;s Creed III będzie się toczyć&#8230; w Stanach Zjednoczonych, a konkretnie podczas amerykańskiej rewolucji.</p>
<p>Zacznijmy od obrazka, który pojawił się najpierw, a który wygląda tak:</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter  wp-image-5491" title="ac3-hero" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/ac3-hero.jpg" alt="" width="563" height="317" /></p>
<p>Co na nim widać, poza oczywistościami? Amerykańską flagę w odmianie zwanej Betsy Ross (13 gwiazdek &#8211; 13 zbuntowanych stanów) oraz naszego niezmordowanego bohatera. Ponieważ poprzedni asasyni nazywali się imieniem orła w lokalnym języku, obstawiam jakiegoś Eagulla. Oczywiście sprzymierzonego z tymi dobrymi, co łatwo wypatrzeć dzięki Game Informerowi, który się deczko pospieszył i na moment powiesił u siebie taką oto wersję strony głównej:</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter  wp-image-5492" title="ac3-gameinformer" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/ac3-gameinformer.jpg" alt="" width="563" height="385" /></p>
<p>Wszystko pasuje, nawet font, jakim pisana jest nazwa gry. No i Eagull (wiem, nie będzie się tak nazywał, ale powinien) stuka w ramię albo Jerzego Waszyngtona, albo kogoś cholernie podobnego.</p>
<p>Co to oznacza w sensie gameplaya? Oznacza złe wieści. Jak bowiem łatwo sprawdzić <span style="color: #0000ff;"><a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Oldest_buildings_in_America"><span style="color: #0000ff;">chociażby na tej liście</span></a></span>, w USA w XVIII wieku nie było nawet pół interesującego budynku (poza tą nieszczęsną latarnią morską oczywiście), w związku z czym wspinaczka będzie się najpewniej odbywała głównie w łonie natury. Sekwoje, Appalachy, bizony &#8211; oto rzeczy, na które będziemy się wspinać.</p>
<p>Fabularnie pociągną to w oczywisty sposób, wsadzając Templariuszy w buty Anglików, a Asasynom każąc walczyć o wolność USA i najprawdopodobniej będzie to najlepiej sprzedający się Assassin&#8217;s Creed. Chcę zobaczyć, co będzie się dało w nim robić innego niż wspinanie i zwiedzanie miast &#8211; a żałuję tych dwóch elementów, bo zawsze w Assassinach czerpałem ogromną przyjemność ze zwiedzania miast.</p>
<p>Ach, no i uważam, że jedyna prawdziwa flaga USA wygląda tak:</p>
<p><img class="aligncenter size-full wp-image-5493" title="usa-flaga-dott" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/usa-flaga-dott.jpg" alt="" width="550" height="292" /></p>
<p>EDIT: pełny obrazek (dzięki za komentki) <span style="color: #0000ff;"><a href="http://www.blogcdn.com/www.joystiq.com/media/2012/02/acfullimage.jpg"><span style="color: #0000ff;">jest pod tym adresem</span></a></span>, wynika z niego jasno, że gramy Indianinem. Łuk, tomahawk, naszyjnik z kłów &#8211; nie trzeba więcej mówić.</p>
<p><iframe style="border: none; overflow: hidden; width: 450px; height: 35px;" src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Fassassins-creed-iii-stany-zjednoczone&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" frameborder="0" scrolling="no" width="320" height="240"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/assassins-creed-iii-stany-zjednoczone/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>29</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kingdoms of Amalur &#8211; cichy killer</title>
		<link>http://zagraceni.pl/kingdoms-of-amalur-cichy-killer</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/kingdoms-of-amalur-cichy-killer#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 15:59:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[kingdoms of amalur: reckoning]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsze wrażenia]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5466</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="168" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/amalur-opener-300x168.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="amalur-opener" title="amalur-opener" /></p>Nie wiem co to jest ten cały Amalur. Nie interesuje mnie specjalnie królestwo, ani jego problemy. Mam kłopot z wgryzaniem się w fabułę, w której elfy nazywane są fae, mimo że identycznie wyglądają i nawet budownictwo mają analogiczne do tego z World of Warcrafta. Cała moja obojętność wobec cyfrowego świata nie zmienia to faktu, że [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="168" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/amalur-opener-300x168.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="amalur-opener" title="amalur-opener" /></p><p>Nie wiem co to jest ten cały Amalur. Nie interesuje mnie specjalnie królestwo, ani jego problemy. Mam kłopot z wgryzaniem się w fabułę, w której elfy nazywane są fae, mimo że identycznie wyglądają i nawet budownictwo mają analogiczne do tego z World of Warcrafta. Cała moja obojętność wobec cyfrowego świata nie zmienia to faktu, że wczoraj grałem w Kingdoms of Amalur: Reckoning do godziny 1:30 nad ranem, nie mogąc się absolutnie od tej gry oderwać.</p>
<p>Co to za gra, taka ze słabą nazwą i w ogóle WTF można zapytać &#8211; otóż jest to bardzo współczesny hack and slash, nowoczesna interpretacja Diablo przepuszczona przez filtry wszystkich action RPG-ów i hnsów, które od czasu wydania gry Blizzarda wyszły. Trzeba jednocześnie dodać, że interpretacja fenomenalna, wygodna i wcale nie aż taka brzydka, jak chciałyby zachodnie serwisy w recenzjach.</p>
<p>Gra ma genialny pacing, czyli rozpędza się dokładnie tak jak powinna, stopniowo wprowadzając nowe elementy. Sterujemy postacią jak w WoW-ie, a walczymy jak w slasherach, chociaż z nieco mniejszym skupieniem na kombosach (ale i te tutaj są), za to z większym na wymienianiu sprzętu. Jest bardzo rozbudowany crafting (z nieodzownym eksperymentowaniem ze składnikami), są trzy ogólne ścieżki rozwoju, są specjale, osobne drzewko rozwoju skilli związanych z zielarstwem/kowalstwem&#8230; całość wciąga niesamowicie, głównie przez to, z jaką swobodą łączą się tu najrozmaitsze style rozgrywki.</p>
<p>Zwykle gram ociężałym wojem, tym razem postawiłem na szybkość i zadawanie ciosów w plecy. Rogale są w grach RPG dość niewdzięczni do prowadzenia na początku, ale twórcom Amalura nawet ta &#8220;klasa&#8221; poszła znakomicie. Sztylety lub potężne elfickie ostrza (już nawet jedne epickie znalazłem!), w ramach broni pobocznej łuk i już można zaczynać działania zaczepno-obronne zależne od tego, czy przeciwnik stoi do mnie przodem, czy tyłem&#8230; a tu jeszcze poprawić czarem wszystko można, jest wygodny pasek skrótów dla skilli aktywnych i zaklęć, jest kółeczko, w które można sobie powkładać przedmioty&#8230; te ostatnie sypią się z odpowiednią intensywnością i progressem (coś, czego mi braknie w Skyrimie bardzo), są wersje socketowane, można do nich wkładać klejnoty, te z kolei da się własnoręcznie wykuwać, są sety przedmiotów&#8230;</p>
<p>Świat gry stopniowo się otwiera, proponując długie piesze wycieczki wzbogacone modułem szybkiego podróżowania i jeśli do czegoś miałbym się przyczepić, to tylko do tego, że nie da się swobodnie skakać i spadać &#8211; zamiast tego są punkty (zaznaczone na mapie), w których można wykonać skok. Zadania podzielono z sensem, śledzi się jedno, ale pozostałe też na mapie widać, czuję się jakbym korzystał z QuestHelpera w World of Warcrafcie&#8230; a styl rozgrywki jest na tyle do WoW-a podobny, że czuję się jak w domu z rozmaitymi opcjami, zbieraniem kwiatków i kuciem coraz lepszych sztyletów i zbroi. Jak również niebanalnymi zadaniami, często rozwijającymi się z pozornych fedexów do rozmiarów epickich przygód.</p>
<p>Nie pamiętam, kiedy aż tak bardzo wciągnęły mnie pierwsze godziny dowolnego erpega. Fabuła, lore i świat w ogóle mnie nie interesują, jak napisałem we wstępie &#8211; ale dla takich adhdowców jak ja przewidziano wygodne przewijanie dialogów i scenek przerywnikowych. Bossowie wymagają zręczności i turlania się na boki (oraz zasłaniania tarczą), a wszystkie moje czynności łączą się zgrabnymi animacjami w dłuższą sekwencję. No i nad głowami trafianych wyskakują numerki, numerki, coraz większe numerki, a jak wyjadę z backstaba to już w ogóle kosmos!</p>
<p>Gdyby Amalur należał do jakiejś znanego brandu, byłby gigantycznym przebojem. A tak &#8211; będzie tylko dużym przebojem, bo na szczęście ludzie poznali się na tym diamencie i kupują. Co i Wam polecam gorąco.</p>
<p><iframe src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Fkingdoms-of-amalur-cichy-killer&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/kingdoms-of-amalur-cichy-killer/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>12</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Alternatywne światy</title>
		<link>http://zagraceni.pl/alternatywne-swiaty</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/alternatywne-swiaty#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 20 Feb 2012 16:23:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[skyrim]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>
		<category><![CDATA[zwiedzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5459</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="168" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/skyrim-wakacje-300x168.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="skyrim-wakacje" title="skyrim-wakacje" /></p>Coraz więcej gram ostatnio w Skyrima, poświęcając mu już w zasadzie 90 procent swojego wolnego czasu (i to tego jego kawałka, który przeznaczam na granie). Nie docierają do mnie argumenty ludzi, którzy nie znajdują w nim ciekawego lootu czy fascynujących questów &#8211; zamiast tego chłonę ten świat całym sobą, wkręcając się coraz mocniej. I nawet [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="168" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/skyrim-wakacje-300x168.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="skyrim-wakacje" title="skyrim-wakacje" /></p><p>Coraz więcej gram ostatnio w Skyrima, poświęcając mu już w zasadzie 90 procent swojego wolnego czasu (i to tego jego kawałka, który przeznaczam na granie). Nie docierają do mnie argumenty ludzi, którzy nie znajdują w nim ciekawego lootu czy fascynujących questów &#8211; zamiast tego chłonę ten świat całym sobą, wkręcając się coraz mocniej. I nawet parę książek (ingame&#8217;owych) już przeczytałem.</p>
<p>Dotarło do mnie wobec tego, że mimo pośpiechu, z jakim traktuję zwykle gry (&#8220;no daleko jeszcze do końca?&#8221;) mam gdzieś w sobie wciąż dziecięcą &#8211; a może po prostu ludzką &#8211; potrzebę zwiedzania i odkrywania. Na naszym świecie wiele do odkrywania już nie zostało, zwiedzanie zaś zaczyna przypominać pędzenie owiec z miejsca na miejsce, przerywane jedynie na golenie do samej skóry. Nie zrozumcie mnie źle, wciąż staram się zwiedzać miejsca, których nie widziałem i zaglądać tam, gdzie mało kto chce zaglądać, ale ze zrozumiałych dziecięcych względów muszę odpuszczać sobie jakieś ekstremalne wakacje za Wielkim Murem Chińskim na rzecz Wielce Fajnego Hotelu Z Basenem.</p>
<p>I chyba właśnie dlatego swoją potrzebę zwiedzania i poznawania niekiedy przerzucam na gry komputerowe. A Skyrim wybitnie się do takiego zwiedzania nadaje &#8211; jest wielki, jest piękny, są świetne widoki, jest stromo i zimno, a lochy i jaskinie ciągnące się kilometrami można obwąchiwać kącik po kąciku, znajdując jakże niezbędne do wytwarzania żelaznych sztyletów iron ingoty oraz masę innych potrzebnych rzeczy.</p>
<p>Moja postać się jakoś tam rozwija, jakiś miecz dostałem, jakieś skille rozdzielam, kogoś leję pałą po łbie &#8211; ale najwięcej frajdy sprawia mi właśnie to zwiedzanie. Oczywiście przerywane systemem szybkiego podróżowania, bo nie będę zwiedzał dwa razy tego samego miejsca. Oraz okazjonalnym sejwem, jak zapuszczę się w miejsca, w których nie powinno mnie być.</p>
<p>Myślę, że Skyrim to idealny singlowy odpowiednik World of Warcrafta &#8211; idealny dla ludzi, którzy nie mają ochoty uzależnić się od powtarzania w kółko tych samych czynności i wpatrywania się w cyferki, tylko dla takich właśnie jak ja podstarzałych wanna-be turystów, którzy nie ruszają się z domu. A bardzo by chcieli.</p>
<p><iframe src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Falternatywne-swiaty&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/alternatywne-swiaty/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Battlefield 3 &#8211; power leveling, poradnik inżyniera</title>
		<link>http://zagraceni.pl/battlefield-3-power-leveling-poradnik-inzyniera</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/battlefield-3-power-leveling-poradnik-inzyniera#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Nov 2011 17:20:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[To jest grane]]></category>
		<category><![CDATA[battlefield 3]]></category>
		<category><![CDATA[inżynier]]></category>
		<category><![CDATA[jak wygrywać]]></category>
		<category><![CDATA[jak zarabiać xp]]></category>
		<category><![CDATA[jak zdobyć xp]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[power level]]></category>
		<category><![CDATA[punkty doświadczenia]]></category>
		<category><![CDATA[xp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5201</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="277" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/bf3-poradnik-inzynier-300x277.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="bf3-poradnik-inzynier" title="bf3-poradnik-inzynier" /></p>Ponieważ przegrałem już (więcej wygrywając, co widać na moim profilu) prawie trzydzieści godzin w Battlefielda 3, postanowiłem podzielić się bardziej zaawansowanymi spostrzeżeniami gatunku poradnikowego. Zamiast zwykłego jak grać, dzisiaj opowiem jak być na szczycie tabelki lub też innymi słowy &#8211; jak grać, żeby zarobić jak najwięcej punktów. Uwaga, poradnik przy okazji dotyczy również (niechcący) tego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="277" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/bf3-poradnik-inzynier-300x277.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="bf3-poradnik-inzynier" title="bf3-poradnik-inzynier" /></p><p>Ponieważ przegrałem już (więcej wygrywając, <span style="color: #3366ff;"><a href="http://battlelog.battlefield.com/bf3/soldier/cubituss/stats/172291038/xbox/"><span style="color: #3366ff;">co widać na moim profilu</span></a></span>) prawie trzydzieści godzin w Battlefielda 3, postanowiłem podzielić się bardziej zaawansowanymi spostrzeżeniami gatunku poradnikowego. Zamiast zwykłego jak grać, dzisiaj opowiem <strong>jak być na szczycie tabelki</strong> lub też innymi słowy &#8211; jak grać, żeby zarobić jak najwięcej punktów.</p>
<p>Uwaga, poradnik przy okazji dotyczy również (niechcący) tego, jak wygrywać, bo gra jest tak zaprojektowana, że za czynności popychające nas ku zwycięstwu dostaje się najwięcej punktów.</p>
<p>Kolejna uwaga: wiem, że da się w Battlefieldzie 3 boostować, czyli tak wykorzystywać mechanizmy gry, żeby w ogóle się nie przyczynić do zwycięstwa, ale zarobić tony xp (znacznie, znacznie więcej niż to, co można osiągnąć moimi metodami). Niniejszy tekst W OGÓLE nie dotyczy takich technik. Uważam je za lamerskie i słabe, a gdy widzę boosterów, natychmiast spieprzam z serwera, bo równowaga drużyn jest zachwiana. Oraz: DICE będzie takich banowało, przynajmniej tak zapowiadają.</p>
<p>Długi mi wyszedł ten wstęp, oh well. Jedziemy.</p>
<p>Z moich obserwacji wynika, że najbardziej wszechstronną klasą w grze (i jednocześnie najbardziej punktogenną) jest <strong>INŻYNIER</strong>. Disclaimer: może wynikać to również z faktu, że inżynierem umiem grać najlepiej, ale to mój blog, więc mogę pisać co chcę. Do rzeczy. Inżynier poza oczywistym strzelaniem z wcale-nie-tak-słabych giwer (G36 to rewelacja) ma jeszcze narzędzia pomocnicze, czyniące go jednoosobową armią w praktycznie każdych warunkach.</p>
<p>RPG lub wyrzutnia stingerów/igieł to kopalnia punktów. Nawet jeśli ktoś Wam jęczy w headset, żeby &#8220;zostawić ten czołg w pizdu&#8221;, nie opłaca się go zostawiać. Należy strzelać do niego rakietami aż do etapu unieruchomienia pojazdu (pojawia się stosowny komunikat), kiedy to należy strzelić ponownie i sprawdzić, czy coś się dzieje. Jeśli nie dzieje się nic &#8211; powtórka akcji aż do unieruchomienia i jak najszybsze skracanie dystansu. Wiecie już bowiem, że czołg ma naprawiacza. Naprawiacza należy zajść z boku i zastrzelić, a następnie czołg wysadzić do końca. Za wysadzenie pojazdu jest dużo punktów, za uszkodzenie też. No i setka za naprawiacza plus (zwykle) setka za uciekającego kierowcę.</p>
<p>RPG służy również do eliminowania snajperów i kamperów. Snajper zwykle się nie rusza, więc w 5 przypadkach na 6 wystarczy strzelić w jego ogólnym kierunku rakietą, biorąc poprawkę na odległość i wysokość, żeby zarobić 100 punktów za &#8220;fire and forget&#8221;. Kamperów z kolei usuwa się wraz ze ścianami.</p>
<p>Uwaga, w towarzystwie uznaje się za niegrzeczne tak zwany rocket spam, czyli strzelanie w kierunku wroga w wąskich przejściach. Wasza decyzja &#8211; ja tak raczej nie gram, rakieta to dla mnie otwarcie, po którym pędzę tam, skąd będę strzelać. Ale spamowanie zabronione nie jest, chociaż ja wolę strzelać, jak jestem pewny, że jakieś punkty za ten strzał będą.</p>
<p>W zależności od charakteru rozgrywki (podzielmy ją dla wygody na atak i obronę) należy inżyniera inaczej wyposażać, aby zoptymalizować zarabianie punktów. W ataku bierzemy spawarkę i jak najprędzej przyklejamy się do jakiegoś pojazdu, najlepiej się w nim spawnując. Gdy pojazd dostaje strzał, rozglądamy się czym prędzej dookoła, a potem wyskakujemy i spawamy jakby nie było jutra.</p>
<p>Uwaga, kierowcy mają przykrą tendencję do odjeżdżania w siną dal podczas spawania, więc dobrze znaleźć takiego bez ADHD. Spawanie daje nam 20 punktów co chwilkę spawania, co potrafi urosnąć do megalitycznych wartości, gdy pojazd znajduje się pod umiarkowanym ostrzałem (jeden rurarz i jeden czołg z zezowatym działonowym to maks) i stoi w miejscu.</p>
<p>W obronie z kolei dajemy inżynierowi miny i rozkładamy w miejscach strategicznych, głównie na zakrętach i zawsze po dwie lub trzy. Jeśli inżynier ma już perka &#8220;materiały wybuchowe&#8221;, wykorzystujemy go i jesteśmy obwieszeni wtedy minami i rakietami niczym choinka bombkami na Gwiazdkę. Miny zostają na mapie po naszej śmierci (dokładna zasada &#8220;ile zostają&#8221; nie jest mi znana), ale to bomba punktowa z opóźnionym zapłonem: mój rekord to ponad 900 punktów w jednej eksplozji, kiedy na moje doskonale schowane za zakrętem pole minowe wjechał nadgryziony transporter opancerzony z pełną obsadą.</p>
<p>Naczelnym źródłem punktów jest konsekwencja &#8211; za konsekwentne granie dostajemy bowiem baretki, warte zazwyczaj 200 punktów, ale jak się ich dużo uzbiera, to aż się człowiek dziwi, że tyle natrzaskał punktów. Dlatego też wszystko, co robimy, musimy robić konsekwentnie.</p>
<p>Na przykład grać zgodnie z celem zadania &#8211; cóż z tego, że snajper dostaje per kill 100+10 za heada + parę punktów za snajpienie, skoro my sobie nienerwowo (no dobra, trzęsącymi się z emocji dłońmi) podkładamy bomby pod m-comy po 600 punktów sztuka (jak wybuchnie) lub zajmujemy flagi (po 450 za zneutralizowanie + przejęcie punktu). Jeśli przy okazji wpada nam baretka okazuje się, że walka o cel to najlepsza metoda na natłuczenie masy punktów.</p>
<p>Istotne jest też granie w pełnym squadzie &#8211; im więcej ludzi, tym większa szansa na to, że któryś się na nas odrodzi, dając nam parę punktów i przybliżając do baretki &#8220;Odrodzenia drużynowe&#8221;. A jeśli umieją grać, na koniec rundy dostaniemy baretkę dla najlepszej drużyny, wartą punktów pięćset, czyli bardzo dużo. Jak łatwo policzyć, w niektórych okolicznościach najbardziej opłacalne jest siedzenie na dupie i służenie jako sprytny spawnpoint dla reszty bardziej szalonego teamu.</p>
<p>Pozdrawiam z wynikiem 331 SPM (score per minute), którego i Wam życzę. I nie ragequitujcie z tylu meczy, ile ja, przepadają baretki &#8220;na koniec rundy&#8221;, więc ten wynik można jeszcze polepszyć, tylko ja nie mam nerwów do baranów.</p>
<p>Aha: tak, wiem że dobry support może natrzaskać dużo xp skrzynkami, a dobry assault &#8211; apteczkami i podnoszeniem padłych towarzyszy. Ale moim zdaniem najbardziej efektywną punktowo klasą jest inżynier, bo nie musi ganiać za ludźmi (którzy rozbiegają się jak mrówki i nie wiadomo kogo gonić), tylko za znacznie bardziej dostojnymi (a więc &#8211; łatwiejszymi w schwytaniu i utrzymaniu) pojazdami.</p>
<p>Przykład tego, ile można zarobić inżynierem, najjaskrawiej widać <span style="color: #3366ff;"><a href="http://battlelog.battlefield.com/bf3/battlereport/show/7779451/2/172291038/"><span style="color: #3366ff;">na tym logu bitewnym</span></a></span>. Zauważcie, jaki mam słaby k/d ratio &#8211; oto cud grania inżynierem.</p>
<p><iframe style="border: none; overflow: hidden; width: 450px; height: 35px;" src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Fbattlefield-3-power-leveling-poradnik-inzyniera&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" frameborder="0" scrolling="no" width="320" height="240"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/battlefield-3-power-leveling-poradnik-inzyniera/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Where do we go now?</title>
		<link>http://zagraceni.pl/where-do-we-go-now</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/where-do-we-go-now#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Nov 2011 17:05:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[Z innej beczki]]></category>
		<category><![CDATA[battlefield]]></category>
		<category><![CDATA[battlefield 3]]></category>
		<category><![CDATA[call of duty]]></category>
		<category><![CDATA[quake wars]]></category>
		<category><![CDATA[rage]]></category>
		<category><![CDATA[woody allen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5173</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="300" height="296" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/11/where-do-we-go-now-opener-300x296.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="where-do-we-go-now-opener" title="where-do-we-go-now-opener" /></p>Gram w tego Battlefielda. Będę prawdopodobnie zaraz grał dla odprężenia w Uncharted 3, gdzieś na horyzoncie majaczy mi chęć przejścia kampanii w Modern Warfare 3, ale skoro nie mam ciśnienia na jakiekolwiek inne multi niż battlefieldowe, to raczej sobie odpuszczę wersję konsolową. I naszła mnie delikatna, a może i całkiem silna, refleksja. Od dłuższego czasu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="300" height="296" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/11/where-do-we-go-now-opener-300x296.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="where-do-we-go-now-opener" title="where-do-we-go-now-opener" /></p><p>Gram w tego Battlefielda. Będę prawdopodobnie zaraz grał dla odprężenia w Uncharted 3, gdzieś na horyzoncie majaczy mi chęć przejścia kampanii w Modern Warfare 3, ale skoro nie mam ciśnienia na jakiekolwiek inne multi niż battlefieldowe, to raczej sobie odpuszczę wersję konsolową.</p>
<p>I naszła mnie delikatna, a może i całkiem silna, refleksja. Od dłuższego czasu już bowiem nikomu nie udało się wymyślić nowego gatunku gry, ani nawet istotnie zmodyfikować tego, co już od dłuższego czasu znamy. Grafika zawsze może być bardziej fotorealistyczna, ale współczesny sprzęt przeznaczony do grania (poza pecetami) stał się na tyle przestarzały, że wyścig zbrojeń stracił sens. Lepsze tekstury doczytuje już nie tylko Rage, ale nawet Battlefield &#8211; i wiem doskonale, że ładniej już nie będzie.</p>
<p>To samo dotyczy fizyki &#8211; można oczywiście dokładać kolejne modele zniszczeń do kolejnych elementów otoczenia (i faktycznie czasami człowiekowi brakuje tego, że nie może rozpiżdżyć na milion kawałków tego cholernego kontenera na Seine Crossing), ale gdzieś tam na końcu zostaniemy ze zrównaną z ziemią mapką, niewiele różniącą się od skillowych mapek 1 na 1 w Quake Wars. Oczywiście nie na konsolach obecnej generacji, bo te na swoim pół giga RAMu tego nie udźwigną.</p>
<p>Przekraczanie barier technologicznych mamy już więc w grach na razie skończone. Przekraczanie barier scenariuszowych nikogo (biznesowo) aktualnie nie interesuje, bo to, czy gra ma dobry czy zły scenariusz jest absolutnie finansowo wtórne, dzisiaj liczą się wyłącznie eksplozje i efekciarstwo, i problem ten nie dotyczy tylko gier, ale również kina, zwłaszcza hollywoodzkiego. Nie byłem w kinie od pół roku na niczym i raczej się to prędko nie zmieni. Na nowego Allena mogę sobie poczekać, aż wyjdzie na Blurayu, a kino &#8220;sensacyjne&#8221; oraz &#8220;thrillerowe&#8221; dawno już stało się &#8211; odpowiednio &#8211; kinem o superbohaterach oraz kinem o psychopatach krojących ludzi piłą na żywca.</p>
<p>Wracając do gier &#8211; dotarliśmy do granicy technologicznej i w normalnych okolicznościach przyrody mielibyśmy już zapowiedzi kolejnej generacji konsol, które wreszcie potrafią wyświetlać obraz w full HD i nie mają zalockowanych fpsów na 30, ale niestety w międzyczasie armia księgowych przeliczyła sobie koszty developmentu i wprowadzenia nowego produktu na rynek i wyszło im, że lepiej zrobić &#8220;dodatek taki jak Wii, tylko lepszy&#8221; &#8211; no i się nie pomyliła, bo Kinect idzie jak świeże bułeczki, głównie w charakterze narzędzia do fitnessu (od tych wszystkich Your Shape&#8217;ów i Just Dance&#8217;ów może się w głowie zakręcić &#8211; również gdy patrzy się na wyniki sprzedaży).</p>
<p>Efekt jest taki, że twórcy nie mają jak robić ładniejszych i bardziej bombastycznych gier, bo nie mają na czym. Zrobienie gry PC exclusive to samobójstwo, a na konsolach ładniej już nie będzie, co najwyżej wolniej lub dziwaczniej (jak z tymi teksturami w Rage&#8217;u). Nie ma też sensu robić lepszego scenariusza, bo to nikogo nie obchodzi (w skali dużej oczywiście, nie naszej, fanowskiej).</p>
<p>Pytanie postawione w tytule nie ma więc odpowiedzi, co mnie dość mocno martwi. Branża gier zmierza do nikąd, a to zawieszenie może jeszcze potrwać parę lat. Przy czym w wypadku scenariusza będzie raczej trwało po wieczność, w końcu suma inteligencji na Ziemi jest stała, a mieszkańców coraz więcej&#8230;</p>
<p><iframe src="//www.facebook.com/plugins/like.php?href=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Fwhere-do-we-go-now&amp;send=false&amp;layout=standard&amp;width=450&amp;show_faces=false&amp;action=like&amp;colorscheme=light&amp;font&amp;height=35" scrolling="no" frameborder="0" style="border:none; overflow:hidden; width:450px; height:35px;" allowTransparency="true"></iframe></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/where-do-we-go-now/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>28</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Battlefield 3 &#8211; pierwsze wrażenia (multi)</title>
		<link>http://zagraceni.pl/battlefield-3-pierwsze-wrazenia-multi</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/battlefield-3-pierwsze-wrazenia-multi#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 22:33:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cubituss</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[battlefield 3]]></category>
		<category><![CDATA[multiplayer]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5129</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="290" height="300" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/10/battlefield-3-juz-grane-290x300.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="battlefield-3-juz-grane" title="battlefield-3-juz-grane" /></p>Po wbiciu kilku leveli w multiplayerze postanowiłem sobie zrobić chwilę odpoczynku przy komputerze. Czy łatwo było mi wstać od konsoli? Nie. Było cholernie trudno. Jestem nieprzytomnie zajarany nowym Battlefieldem. Ponieważ jest wszystkim tym, czym powinien być &#8211; zaczynając od grafiki i fizyki, na emocjach kończąc. Beta nowego BF-a była nieudana i brzydka, o czym pisałem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="290" height="300" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/10/battlefield-3-juz-grane-290x300.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="battlefield-3-juz-grane" title="battlefield-3-juz-grane" /></p><p>Po wbiciu kilku leveli w multiplayerze postanowiłem sobie zrobić chwilę odpoczynku przy komputerze. Czy łatwo było mi wstać od konsoli? Nie. Było cholernie trudno. Jestem nieprzytomnie zajarany nowym Battlefieldem. Ponieważ jest wszystkim tym, czym powinien być &#8211; zaczynając od grafiki i fizyki, na emocjach kończąc. </p>
<p>Beta nowego BF-a była nieudana i brzydka, o czym <em><a href="http://www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Fbattlefield-3-beta-pierwsze-wrazenia&#038;h=GAQHpLglGAQEX2S5wPPoUJeF3m0J2dagBdEQlBsj1V56AdQ">pisałem na tym blogu</a></em>, i to nawet potem <em><a href="http://www.facebook.com/l.php?u=http%3A%2F%2Fzagraceni.pl%2Fbattlefield-3-beta-drugie-wrazenia&#038;h=XAQFnMNu_AQHfIq2C0n2I_FibxzS37sV2BbtEe1KUy1nv9A">jeszcze drugi raz</a></em>. Fulla odpalałem więc ze sporą nieśmiałością &#8211; czy naprawdę poprawili wszystko, co mieli poprawić?</p>
<p>Poprawili. Wszystko. Nie miałem okazji jeszcze pograć na Operation Metro, więc nie mam jak wiernie porównać bety z pełną wersją, ale póki co grafika w tej drugiej jest wobec tej pierwszej takim skokiem jakościowym, jakim było PlayStation 3 wobec PlayStation 2. Gra nie jest może najśliczniejsza na świecie, ale wygląda przefachowo, delikatnie kłując tylko aliasingiem przy mierzeniu na większe odległości.</p>
<p>Na szczęście nie ma czasu się przyglądać, bowiem tempo gry jest hipnotyczne. Siedzę sobie przy m-comie (skrzynce, którą należy wysadzić), a tu nagle znikąd coś przyleciało i jak nie huknie mi nad głową! Żołnierz ogłuszony, budynek z wyrwanym kawałem ściany, a ja w szoku chowam się gdzieś nieopodal. Jeszcze paręnaście pocisków (jak się okazało strzelał abrams z górki nieopodal) i nagle cała chałupa &#8211; podziurawiona jak prawdziwa, przysięgam &#8211; wali się w gruzy, grzebiąc pięciu z mojego teamu w swoich ruinach.</p>
<p>Moc broni jest odpowiednia (chociaż faktycznie gra się tu trochę jak w trybie hardcore, szybko się umiera), gadżetów na razie za dużo nie odblokowałem&#8230; ale emocje, jakie ta gra budzi emocje! Sporo już widziałem battlefield moments, główny udział biorą w nich niesamowicie mocarne wybuchy i genialne udźwiękowienie &#8211; ale także podniesienie roli piechoty. W Bad Company 2 helikopter z dobrą obsadą robił miazgę z flagi, tutaj tak łatwo nie będzie. Dość powiedzieć, że wystarczają dwa trafienia z rakietnicy w czołg, żeby go unieruchomić (nowa mechanika, przy tak na moje oko 20-30% wytrzymałości nie da się nim jeździć!) i trzeci żeby zniszczyć, jeśli nikt go nie naprawia.</p>
<p>Z dystansu pojazdy są oczywiście zabójcze, ale dzięki zwiększonej prędkości poruszania się żołnierzy (i to nawet względem bety) można w miarę wygodnie do nich dobiec. </p>
<p>Bardzo mi się podoba ta gra. A pierwsze wrażenie jest ponoć najważniejsze. Hype na nią był moim zdaniem w pełni zasłużony i na razie jestem mega zadowolony, że ją kupiłem. Wkrótce raport o single playerze i głębsze przemyślenia multi. Jeśli wymiotujecie już Battlefieldem 3 &#8211; bardzo przepraszam, ale poczułem się zajarany dokładnie tak samo jak przy Battlefieldzie 1942 wiele lat temu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/battlefield-3-pierwsze-wrazenia-multi/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>32</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Starość nie radość&#8230;</title>
		<link>http://zagraceni.pl/starosc-nie-radosc</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/starosc-nie-radosc#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Oct 2011 17:31:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>massca</dc:creator>
				<category><![CDATA[Dad Life]]></category>
		<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>
		<category><![CDATA[igranie.com]]></category>
		<category><![CDATA[ipad]]></category>
		<category><![CDATA[iphone]]></category>
		<category><![CDATA[xbox]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=5085</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy trzy lata temu zakładałem tego bloga, tworzyłem zgrany duet z moją konsolą (X360). Ona w pełni sił witalnych, tryskająca miesiąc w miesiąc świeżymi tytułami, czarująca grafiką i grywalnością. Ja też nie mogłem narzekać &#8211; dobra, spokojna praca blisko domu, tolerująca moje hobby żona, dużo czasu na granie i pisanie. Ale czasy się zmieniły.  W [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy trzy lata temu zakładałem tego bloga, tworzyłem zgrany duet z moją konsolą (X360). Ona w pełni sił witalnych, tryskająca miesiąc w miesiąc świeżymi tytułami, czarująca grafiką i grywalnością. Ja też nie mogłem narzekać &#8211; dobra, spokojna praca blisko domu, tolerująca moje hobby żona, dużo czasu na granie i pisanie.</p>
<p>Ale czasy się zmieniły.  W moim życiu pojawiła się rok temu wspaniała córka. Z jednej strony motywuje mnie do rzeczy do których nigdy wcześniej nie mogłem się zabrać (regularne bieganie, łącznie z ukończeniem maratonu miesiąc temu), z drugiej jak mały wampir któremu nie można się oprzeć wyciąga ze mnie resztki dziennych pokładów energii. Po całym dniu w pracy i całej procedurze zabawy, kąpania i usypiania malucha mam tylko ochotę walnąć się na kanapę i &#8230;.</p>
<p>No właśnie, kiedyś sięgałem po pada. <strong>Dzisiaj sięgam po &#8230;aj-pada</strong>. Przechodzę wolną, ale nieubłaganą konwersję z hardkora na dobiegającego czterdziestki applowskiego każułala. Oceńcie to jak chcecie, ja piszę szczerze jak jest.</p>
<p>Mam coraz mniej ochoty i siły na granie na konsoli. Po pierwsze, nie ma właściwie tytułów które by mnie szczerze elektryzowały (wyjątek od reguły : nadchodzący BF3, OK, niech będzie, ten jeden&#8230;) . Każda nowa gra która mogłaby mnie ewentualnie zainteresować ma w tytule na końcu jakaś cyferkę. Dwójka, trójka, dziesiątka. Zero nowych pomysłów, jazda na sprawdzonych patentach. Dostaję to samo, tylko ciut więcej i ciut inaczej. Nie mówię że te gry są złe, nie. Po prostu już mnie nie ekscytują. Ilość ponad jakość. Kasa ponad pomysł. Możecie się nie zgadzać &#8211; to tylko moje odczucia.</p>
<p>Jest jeszcze inny aspekt &#8211; czasami po prostu mi się nie chce. Kiedy przechodziłem z PCta na konsolę, wszystko było proste, łatwe i szybkie &#8211; wziąć pada, wsadzić płytę, zacząć grać. Teraz nawet to sprawia mi problem. Z wiekiem zauważam kolejne przeszkody na drodze do rozrywki &#8211; poszukać pada, wyciągnąć z ukrycia (przed łapkami córy) pudełko z grą, zamienić dysk z Teletubisiami na dysk z Deus Exem, włączyć telewizor na odpowiedni kanał, włączyć wzmacniacz, wyciszyć telewizor, podłączyć słuchawki (córa śpi) i na koniec przypomnieć sobie o co chodziło w ostatnim levelu Duesa i na którym shackowanym komputerze był ten Ważny Email przy którym ostatnio zasnąłem.</p>
<p>A może to iPad2 którego mam od paru miesięcy tak mnie rozpuścił? Tutaj rozrywka jest dosłownie na wyciągnięcie ręki. Biorę w dłoń, klikam w ikonę, dwie, trzy sekundy później gra czeka na moje palce. A może to fakt, że nowości kosztują parę złotych za sztukę i pojawiają się każdego dnia? Może to niesamowite pomysły na jakich opierają się najlepsze aktualnie gry na tę platformę? Pomysły, które nie wymagają wielkich, milionowych budżetów, korporacji i kampanii reklamowych. Proste, wciągające gry, które zapewniają mi jedno &#8211; miły, piętnastominutowych masaż szarych komórek tuż przed zaśnięciem.</p>
<p><strong>Nie chcę porównywać jednej platformy z drugą. To nie ma sensu. Tak samo jak nie ma sensu robienia na tablety gier, jakie dominują na stacjonarkach.</strong> Każde zwierze ma swoją strefę wypasu i tak samo jest w grach. Chcę tylko popełnić ten wpis, żeby zostawić po sobie ślad w tym ciekawym momencie dla aktualnej generacji konsol Microsoftu i Sony. Momencie w którym coraz więcej hardkorowców wraca do high-endowych pecetów, dających im doznania wizualne jakich już nie zobaczymy na Xboxie czy Plejaku i momencie w którym weterani gamingu tacy jak ja zwracają się w stronę tabletów i smartfonów oraz gier niedawno jeszcze pogardzanych i lekceważonych.</p>
<p>Widzę bowiem w tym segmencie potencjał. I to tak wielki, że kolejna generacja konsol stacjonarnych stać może pod dużym znakiem zapytania. Presję poczuły już przenośne konsolki Nintendo i Sony, tracąc powoli rację bytu, za moment ten sam chłodny oddech przenośnego wymiatacza ze 100% cyfrową dystrybucją tysięcy gier owieje te wielkie grzmoty jakie kurzą się w naszych salonach. Wystarczy bowiem podpiąć iPada pod telewizor i już mamy konsolę dla tych, którzy wolą większą odległość od ekranu. Sterowanie? Pryszcz, za moment pojawią się kontrolery i do tego.</p>
<p>Wiem, że nie przekonam hardkorowców którzy tną co wieczór na konsolach czy pecetach. Ale wierzę, że ci których czas i życie docisnęło już trochę do gleby i na starość zafundowali sobie iPada czy innego przenośnego gadżeta, przeżywają swoją <strong>drugą grową młodość</strong>. Cieszą się, widząc to co widzieli na ZX Spectrum czy Atari: gry są znowu takie jak kiedyś: zręcznościowe, logiczne, proste, tanie, krótkie ale pomysłowe, zaskakujące, śmieszne czy zakręcone. Znudzi ci się po dwóch godzinach? Trudno, nic się nie stało, wydałeś na nią pewnie mniej niż na piwo w knajpie. Puk, puk w ekran, kupiona następna. I w ten sposób miesięcznie gram w dziesięć czy dwadzieścia nowych gier, wydając na to mniej niż na n-tą cześć jakiegoś odgrzewańca na Xboxa.</p>
<p>Starość nie radość. Może dlatego przyszedł czas na nowość&#8230;?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>I na koniec zaproszenie:</p>
<h2><strong><a title="gry na ipada i iphona" href="http://igranie.com" target="_blank">www.iGranie.com</a></strong></h2>
<p>Nowy serwis, w który stworzyliśmy razem z Cubitussem, poświęcony temu co najciekawsze na platformę iOS. Wszystkich którzy posiadają zabawki Jobsa, lubą grać i szukają szczerych rekomendacji &#8211; zapraszamy.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>massca</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/starosc-nie-radosc/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>30</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Monstaaa Huntaaa</title>
		<link>http://zagraceni.pl/monstaaa-huntaaa</link>
		<comments>http://zagraceni.pl/monstaaa-huntaaa#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 May 2011 17:33:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Sledziu</dc:creator>
				<category><![CDATA[Featured Articles]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://zagraceni.pl/?p=4592</guid>
		<description><![CDATA[<p><img width="284" height="300" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/05/mhtribute-284x300.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="mhtribute" title="mhtribute" /></p>Radochę mam ogromną z zapowiedzianych na PS3, zremasterowanych gier z PSP. Szczególne w żołądku motyle robi mi jeden tytuł &#8211; Monster Hunter Portable 3rd. Do serii Monster Hunter, mojej ukochanej na zawsze i ogólnie chcę być skremowany i trzymany w urnie w kształcie łba Fatalisa, mam sentyment z dwóch powodów. MH2 był pierwszą grą na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img width="284" height="300" src="http://zagraceni.pl/wp-content/uploads/2011/05/mhtribute-284x300.jpg" class="attachment-medium wp-post-image" alt="mhtribute" title="mhtribute" /></p><p>Radochę mam ogromną z <a href="http://zagraceni.pl/sony-staje-na-glowie">zapowiedzianych</a> na PS3, zremasterowanych gier z PSP. Szczególne w żołądku motyle robi mi jeden tytuł &#8211; <a href="http://www.youtube.com/watch?v=wsGVYFBxY88">Monster Hunter Portable 3rd</a>.</p>
<p>Do serii Monster Hunter, mojej ukochanej na zawsze i ogólnie chcę być skremowany i trzymany w urnie w kształcie łba <a href="http://monsterhunter.wikia.com/wiki/Fatalis">Fatalisa</a>, mam sentyment z dwóch powodów. MH2 był pierwszą grą na konsoli, w której pomknąłem po kablu, hen, w wielki świat. A były to czasy, kiedy usługa PSN raczkowała do tego stopnia, że kody aktywacyjne dostałem listem z UK po bodajże roku od wyrażenia chęci, że &#8220;chciałbym, jestem zainteresowany&#8221; i nawet nie miałem już PS2 na stanie. Capcom, na szczęście, rozsądnie machnął łapą na budujący się system, oferując własny i tylko dzięki temu mógł się narodzić powód sentymentu numer dwa.</p>
<p>Dziś to oczywistość, ale kiedy to się stało, moje myślenie o graniu zostało gruntownie przedefiniowane. Do tego momentu, wspólne z przyjaciółmi giercowanie polegało na dzieleniu ekranu (wyścigi) lub nie (bijatyki) a esencją tegoż była rywalizacja. Wchodząc w świat MH, nie wiedziałem nic o świecie MH. W przypadku tej serii spędzenie 10, 20 godzin w trybie solo, szczególnie kiedy serii się nie zna, to jak przeczytanie opisu gry na pudełku. Gra zresztą nie stara się być wcale przyjazna, tutoriale to żart, mnogość okienek, opcji poraża, zwyczajne błądzenie we mgle. I nagle to się dzieje! Podchodzi do mnie w Gildii koleżka nieznajomy, w zbroi takiej, że pod moim avatarem pojawia się na automacie kałuża, coś tam do mnie mówi, wyciąga dłoń i już mam to, czego mi brakowało &#8211; rudy, kamienie, zioła, miód, łuski, skóry, szpony&#8230; Wszystko, rzecz jasna, o niskim &#8220;poziomie rzadkości&#8221;, ale pozwalające porobić troszkę potów, wysmagać podstawową zbroję, co by nie robić żenady na podstawowych questach. Człowiek, człowiekowi pomógł, altruistycznie, po kablu! Byłem w szoku, coś pękło, coś się zmieniło, ziemia stała się bardziej przyjazną do życia planetą, liznąłem krztynkę tego, co na swoje potrzeby nazwałem &#8220;etosem łowcy&#8221;.</p>
<p>Piękne to było, dobre i sprawiedliwe. Sam dziś tak robię. Jeśli spotkacie podczas adhoc Party (inaczej na razie się nie da) typa strasznego, bo ponad tysiak nabitych godzin w MHF2 i MHFU (postać przeniesiona) robi swoje, o ksywie Piotr, to możecie na mnie liczyć.</p>
<p>Na koniec anegdota plus lans. Tak się przyjemnie złożyło, że kopię MHFU dostałem w prezencie od ówczesnego szefa niemieckiego Capcomu &#8211; dzięki uprzejmości Elektrycznego, człowieka CDP a kiedyś ŚGK, gdzie razem zaczynaliśmy, który sprzedał mu historię mojej pasji, coś w rodzaju ponadnarodowej sztamy imienników, bo wszyscy my Michały &#8211; który dołożył do gry tematyczną koszulkę. W zamian wykonałem dla niego monster hunterową grafę, obiecując, że ta nigdy nie wypłynie w żadnej z moich netowych galerii &#8211; mały fragment w lewym górnym rogu, na więcej nie ma co liczyć, bo trzymam się obietnicy. W tejże koszulce na klacie, śmigałem moskiewskim metrem (na komiksowym festiwalu <a href="http://www.kommissia.ru/">KomMissia</a> 2010 polski komiks miał wystawę, której <a href="http://static.polter.pl/sub/_bw39405.jpg">plakat</a> miałem przyjemność zaprojektować), kiedy zauważyłem typka, próbującego ją rozszyfrować. WTEM! &#8211; jasność pojawiła się na jego obliczu, wyciągnął z torby PSP, machnął kciukiem i odpalił MHFU. Wysiadając na odpowiedniej stacji nie omieszkałem życzyć mu owocnych łowów, typ podziękował. Obaj byliśmy śmiertelnie w tej kwestii poważni &#8211; &#8220;etos łowcy&#8221; FTW!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://zagraceni.pl/monstaaa-huntaaa/feed</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

