Batman: Arkham Asylum – antysuperbohater
Nie cierpię superbohaterów ani opowieści o nich. Denerwują mnie trykoty, głupawe stroje i nawet – wiem, to herezja – nie byłem w stanie przeczytać całych Watchmenów, gdyż zalewały mnie fale zażenowania. Doceniałem literacki i fabularny kunszt, ale tematyka ludzi w obcisłych...
BRB
massca coś dzisiaj powinien wrzucić, a ja jutro. Ciężki mamy teraz czas, mało gramy. Przybliżę coś ciekawego z targów jak się tylko ogarnę z robotą, której się sporo nagromadziło. Wnet wracamy, stay put. ………………….. Tu massca. Chciałbym coś wrzucić,...
Cubi na gamescom
Heja! Od środy rano jestem na gamescomie, o którym pewnie skrobnę i tutaj parę słów, ale ponieważ jestem tam w pracy, a nie rozrywkowo-blogowo, proponuję śledzenie mnie na Twitterze, gdzie będę sobie radośnie ćwierkał. Wyżej macie może mało seksowny widget, ale przynajmniej funkcjonalny....
Oh, ah i eeeeeh
Dwa dni temu mój Xbox przywitał mnie informacją o aktualizacji dashboarda. “Znakomicie” pomyślałem, licząc na obiecywanego Facebooka na konsoli. Okazało się, że jeszcze nie teraz, a zmiany jakie Microsoft nam zafundował są kosmetyczne.  Oczywiście “nam” = Polakom. Najpierw...
Idzie jesień, idzie granie…
Aktualnie odczuwam delikatny głód nowych gier. Nie mam na granie zbyt dużo czasu, ale i tak mnie ssie, żeby włożyć w czytnik coś nowego i fajnie popykać (mimo że ciągle Riddick i Orange Box nieskończone). Przejrzałem sobie listę premier jesiennych i muszę przyznać, że względem zeszłego...
Powroty – The Orange Box
Nie wiem czemu, ale bardzo lubię wracać do niektórych gier, które już kiedyś skończyłem. Być może przez achievementy, a być może przez ich ogólny geniusz, ale teraz właśnie na dobre zawiesiłem się nad The Orange Boxem, którego skończyłem na pececie ze dwa razy całego – w sensie...
Paradoks prostoty
Swego czasu podsumowałem na blogu moje dosyć mieszane pierwsze uczucia a propos jednej z bardziej wyczekiwanych gier tego roku – Battlefielda 1943. Od tego czasu minął miesiąc, jestem bogatszy o 25K punktów, 800 killów i ponad 21 godzin spędzonych na rozgrywce. I tutaj ciekawostka. Wydawać...
Chronicles of Riddick – odświeżona klasyka
Riddicka skończyłem na pierwszym Xboxie i podobał mi się nieprawdopodobnie. Potem skończyłem go na pececie, gdzie podobał mi się jeszcze bardziej, bo miał całkiem spory, wypasiony etap z bieganiem w zbroi z karabinem maszynowym. Teraz skończyłem Riddicka (przynajmniej pierwszą kampanię...