Gry biurowe, część 4 – Closure, czyli teoria względności
Feb 02W zeszłym tygodniu bardzo mocno pracowałem nad tym, żeby Gry biurowe zyskały troszkę na świeżości, w związku z czym straciłem jakieś 12 godzin, pykając w najrozmaitsze gierki, w znaczącej mierze porażająco dobre i porażająco wciągające. Moje serce porwała jednak ta konkretna gra, czyli Closure (dziękuję Zooltarowi za pokazanie jej, naprawdę mnie wbiła w ziemię). O co...
Cel grania – prędkość doznań na czele
Feb 01Kiedyś, dosyć dawno już temu, gdy zaczynałem w ogóle grać w gry komputerowe, łykałem wszystko jak leci. Dziesiątki godzin spędzone nad Jagged Alliance (i dziesięć razy tyle nad drugą częścią, na którą potwornie czekałem), skończona kampania w Starcrafcie, rozwalony Command & Conquer i oba Red Alerty, a z drugiej strony skończone (bez internetu, bez walkthroughsa)...


Ostatnie komentarze: